Szybkie fakty

Kategoria Inwestycje
Data 21 stycznia 2023
Czytanie ~2 min
Tematy krakowski manhattan, nowe miasto
Inwestycje · 21 stycznia 2023 · 2 min czytania

Deweloper miażdży plany władz Krakowa: „Najpierw niech miasto wybuduje dla mieszkańców szkoły, tramwaj i drogi”

Autor: Jarosław Strzeboński Aktualizacja: 22.01.2023 Lokalizacja: Kraków

Nie milkną kontrowersje wokół planów Urzędu Miasta, aby na terenie Rybitw i Płaszowa wybudować od podstaw nową dzielnice. Na 700 ha ma powstać  „dzielnica wieżowców”, czyli Nowe Miasto, w której – jak planują urzędnicy – powstanie 35 tysięcy mieszkań. Pomysł Nowego Miasta w ostrych słowach skrytykował Piotr Legierski, prezes Stowarzyszenia Budowniczych Domów i Mieszkań: „To jest gniot i mania wielkości”.

Piotr Legierski podczas spotkania w przedstawicielami władz Krakowa ostro skrytykował główne założenia idei powstania Nowego Miasta. Jak podkreślił, zajmuje się budowaniem mieszkań w Krakowie od 35 lat i według niego jest to mrzonka, – Ten pomysł to gniot. Żaden deweloper nie wybuduje tam mieszkań, jeśli nie ma dróg dojazdowych ani żadnej infrastruktury potrzebnej dla mieszkańców – powiedział Piotr Legierski. Jego zdaniem, przy założeniu, że ma mieszkać tam kilkadziesiąt tysięcy osób, to już teraz miasto powinno zacząć budować szkoły, przedszkola, ośrodki zdrowia, sklepy. – Cała ta infrastruktura musi być budowana teraz, nie za 10 lat – podkreślił i dodał, że bez tych inwestycji nikt nie będzie chciał tam mieszkać. 

Według założeń Nowe Miasto w Krakowie ma składać się z około 35 000 lokali mieszkalnych, w których będzie mogło zamieszkać nawet 100 000 osób. Plan zakłada powstanie 22 wieżowców wysokich na 90 metrów, a także czterech mierzących do 150 metrów. Stąd do projektu przylgnęła nazwa „krakowskiego Manhattanu. Według Legierskiego tak wysokie budynki nie sprzedadzą się. – To będą jedne z najdroższych mieszkań w Krakowie. Tylko kto je kupi kiedy za oknami będzie miał widok na wysypisko Barycz czy oczyszczalnie ścieków. Legierski przypomniał historię  „krakowskiego szkieletora”, który nie był tak wysoki, a pomimo tego nikt nie chciał go kupić i przez lata stał pusty. – Bloki mieszkalne po 150 metrów na peryferiach miasta to mania wielkości. 

Zdaniem władz Krakowa, powstanie Nowego Miasta jest koniecznością dalszego rozwoju. – Kraków potrzebuje nowych miejsc do inwestycji, gdyż w Krakowie takich obszarów już brakuje, a alternatywą jest dogęszczanie zabudowy w osiedlach już istniejących, a to nie wchodzi w grę – powiedział wiceprezydent Krakowa Jerzy Muzyk. Wiceprezydent podkreśla, że trwają przygotowania dużego układu transportowego, który będzie umożliwiał przemieszczanie się mieszkańców na obszarze nowej dzielnicy.  Przewiduje się realizację przedłużenia linii tramwajowej z Małego Płaszowa do os. Złocień, wydłużenie ul. Domagały, przejście przez rzekę Drwinę do ul. Surzyckiego i Christo Botewa, znaczący remont wraz ze zmianą przebiegu ul. Półłanki, a także wyznaczenie sieci nowych ulic, które skomunikują wewnętrznie ten rejon miasta.

Przedsiębiorcy przeciwko utworzeniu Nowego Miasta w Krakowie: „To niszczenie miejsc pracy”

(JS)

 

Reklama