– Jednak nie dało się wygrać. W największej części zadziałał „efekt antyPiS-u”. Ludzie nie patrzyli na to, jaki jest program i człowiek. Chodziło o to, by nie był z PiS-u. To chyba była główna przyczyna, dlaczego przegraliśmy tamtą kampanię – stwierdziła Małgorzata Wassermann. To jej odpowiedź na pytanie, dlaczego nie została prezydentem Krakowa. Wczoraj wieczorem mówiła o tym podczas rozmowy z Krzysztofem Mazurem, kandydatem na senatora.
Posłanka przytoczyła anegdotkę o tym, jak jeden z jej znajomych jechał taksówką przez rozkopane remontami ulicę. Gdy stwierdził, że może byłoby inaczej, gdyby został wybrany inny prezydent, taksówkarz stwierdził: – „No w życiu! Lady z PiS-u nie mogła wygrać”.
– Nie udało się. Uda się zapewne za cztery lata. Mam nadzieję, że Kraków przejdzie w inne ręce i będzie zdecydowanie inaczej zarządzany – podsumowała posłanka.
Czy to oznacza, że Wassermann wystartuje ponownie w kolejnych wyborach prezydenckich? Całą rozmowę zobaczycie tutaj:
https://www.facebook.com/MazurDoSenatu/videos/735467180224867/?__xts__[0]=68.ARAvLqqlXYn1o4H69M7ylsaWQr3BCXaoabFipNO6tQvJ5EfIqnhUNLwhbId0jnNAPlF_CCEXcW-1HRIRI72ecAWlmjV7_4rhnSLOU9V-pA68MVOOILoKxd3YBOb7SISD5FIAHAOBSlpEtTCIKN_-ygw9Ocjsw6TEPZd2l30oDQglXAZZjjxxohc4Cc11Hloboc_kbUVWw-vLud0n9QepyGtq8kKnNc7iEpfK3rDdMtUMLh-hcUq5Vam93YgMHk-4cqr7NYEPOyxgaqyTmFOTcE_MHXbzVX-OZNHCztGoNcayBBiG4QVHf_QzapkiL72e0lwLeSEmCEGiFItZYf9yvnXGVaoPi3PFaWs&__tn__=-R



