Dopalacze dotarły do Krakowa! Policja rozbiła gang i znalazła znacznie więcej

Mieli nie tylko narkotyki i środki odurzające, ale też steroidy anaboliczne, broń gazową, maczety, miecze samurajskie, gazy łzawiące, kominiarki z emblematami klubów piłkarskich. Policja zatrzymała kolejne osoby zamieszane w handel dopalaczami.

Już w kwietniu w ręce policji wpadli członkowie grupy przestępczej, oferujący na internetowych portalach sprzedaż dopalaczy „na telefon”. Wówczas krakowscy kryminalni zatrzymali 13 osób (w wieku od 22  do 73 lat). i zlikwidowali magazyny, w których ukrywane były nielegalne substancje, zabezpieczając przy tym: 76 g suszu marihuany, ponad 1200 g substancji psychoaktywnej, która znajdowała się w przygotowanych do sprzedaży woreczkach foliowych z zapięciem strunowym. Ponadto funkcjonariusze m.in. zarekwirowali: wagi elektroniczne, młynki do rozdrabniania substancji, arkusze z etykietami stosowanymi w dystrybucji dopalaczy.

Teraz policjanci zatrzymali kolejnych 5 podejrzanych (wieku od 27  do 48 lat), którzy byli najwyżej postawieni w hierarchii dopalaczowego interesu. Doszło do tego na terenie województwa małopolskiego, łódzkiego i pomorskiego.

– Funkcjonariusze zabezpieczyli: 51,65 g kokainy o czarnorynkowej wartości  15 000 zł, 468,65 g marihuany o czarnorynkowej wartości 20 000 zł. Zarekwirowali także wagi elektroniczne, telefony komórkowe, zagraniczne dokumenty tożsamości innych osób, pieczątki obcych firm, steroidy anaboliczne,  broń gazową, maczety, miecze samurajskie, gazy łzawiące, kominiarki z emblematami klubów piłkarskich,  pieniądze w kwocie 10 tys. zł oraz kilka pojazdów – informuje Sebastian Gleń z biura prasowego policji.

Zatrzymani usłyszeli m.in. zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, zajmującej się wytwarzaniem oraz wprowadzaniem do obrotu zagrażających życiu i zdrowiu substancji psychotropowych, a także posiadania znacznych ilości środków odurzających.

Prokuratura zastosowała środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania wobec czterech podejrzanych, a wobec 31-latka dozór policji połączony z zakazem kontaktowania się ze współpodejrzanymi i poręczenie majątkowe w kwocie 10 tys zł.

Mężczyznom  grozi kara do 5 lub do 10 lat pozbawienia wolności.

jk

 

Zobacz także