Po 12 latach przerwy Wisła Kraków zagra dziś spotkanie w europejskich pucharach. Rywalem w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Europy będzie kosowskie Llapi (godz.20:30).
– Na pewno dla mnie, dla zawodników i dla kibiców pierwszy mecz jest pewną niewiadomą. I to obojętnie, czy to eliminacje do Ligi Europy. Myślę jednak, że zrobiliśmy wszystko, aby być jak najlepiej przygotowani do tego meczu – podkreśla Kazimierz Moskal, trener Wisły.
Dla krakowian to spotkanie będzie szczególne. Lata temu regularnie grali w europejskich pucharach, a teraz przerwa trwała aż 12 lat.
– Wyczuwam większe poruszenie, bo temat pucharów pojawia się bardzo często, już od zakończenia poprzedniego sezonu. U mnie wszyscy – rodzina i znajomi – rozmawiają o tym, jak będzie wyglądała nasza przygoda w europejskich pucharach. I oby napisała się kolejna karta historii Wisły Kraków. Nasi kibice na to zasługują – podkreśla Alan Uryga, kapitan Wisły.
Llapi to wicemistrz Kosowa, ale przede wszystkim wielka niewiadoma. Sztabowi Wisły udało się zebrać pewne informacje o przeciwnikach, ale w Krakowie nikt nie powie, że to gospodarze dzisiejszego meczu są zdecydowanym faworytem.
– Generalnie boję się porównywać i oceniać zespoły na podstawie zapisu wideo, jeśli nie widziałem ich na żywo. Nie wiemy jaki tak naprawdę do końca jest ich poziom i z czym się mierzymy. Natomiast jest to zespół, który chce grać w piłkę, gra agresywnie i na to na pewno musimy być przygotowani – podkreśla Moskal.
Uryga: – Jest w nas dużo optymizmu, wszystkich nas czeka duża sprawa, jakim jest występ w europejskich pucharach. Nie skłamię, jeśli powiem, że dla większości zawodników to będzie pierwszy raz, jeśli chodzi o takie rozgrywki, więc wszyscy zdają sobie sprawę, że to będzie duże wydarzenie.
Mecz Wisła Kraków – Llapi dziś o godz. 20:30.
Michał Lop

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.