Dziurawa Droga Królewska. Sypie się atrakcja turystyczna Krakowa

Musisz przeczytać

Szlak wjazdów koronacyjnych, pogrzebowych pochodów i procesji oraz… dziur. Tak w szczycie sezonu prezentuje się Droga Królewska w okolicach Barbakanu i Bramy Floriańskiej. W deszczowe dni trasa zamienia się w tor przeszkód pomiędzy kałużami i luźnymi kamieniami.

Początek Drogi Królewskiej na Wawel, zlokalizowany koło Barbakanu, nie prezentuje się najlepiej. Właściwie sprawia fatalne wrażenie. Wystające kamienie, wykruszony beton, ubytki, luźne resztki podłoża  – tak wygląda  zarys dawnych murów, baszt i bram, które wyeksponowano w nawierzchni.

Taki widok zapamiętają turyści, którzy rozpoczynają zwiedzanie Drogi Królewskiej. Do tego po każdym deszczu teren zamienia się w tor przeszkód, aby przypadkiem nie zaliczyć zamoczenia się w kałuży. Ale słowo kałuża nie pasuje do głębokich na nierzadko kilkanaście centymetrów dołków, o rozmiarach kilku metrów kwadratowych, tworzących labirynt, który chcąc nie chcąc trzeba pokonać, aby móc cieszyć się pobytem w Krakowie. Albo po prostu przejść przez Planty.

To wszystko w jakże miłych okolicznościach przyrody. Kilkusetletnie zabytki, odnowione i pięknie wyeksponowane. Zadbane trawniki, opróżnione kosze na śmieci. Tylko to co jest w miarę nowe, już się „posypało”. Zapytaliśmy Urząd Miasta o naprawę tego miejsca zanim całkiem się rozsypie.

Jak informuje Zarząd Zieleni Miejskiej, który odpowiada za stan nawierzchni w tej części Plant, planowany jest „remont nawierzchni, aby zniwelować niedogodności”. – Na chwilę obecną trwają prace nad projektem dotyczącym remontu plant w zakresie obejmującym nawierzchnie i murki. Wskazana lokalizacja objęta jest przedmiotową dokumentacją. Rozpoczęcie prac nastąpi po uzyskaniu projektu oraz wszelkich zgód niezbędnych do realizacji zadania, ponieważ teren ten objęty jest ochroną konserwatorską – informuje Aleksandra Mikolaszek z ZZM.

W latach dziewięćdziesiątych XX wieku, w czasie renowacji Plant Krakowskich, w ciągu dawnych murów miejskich ustawiono kamienne postumenty z umieszczonymi wyobrażeniami dawnych baszt. Odwzorowują faktyczny wygląd baszt, a towarzyszące im napisy przypominają turystom ich nazwy. Ponadto, zarys dawnych murów, baszt i bram wyeksponowano tam, gdzie to było możliwe, ustawiając wysoki na około pół metra murek albo tworząc obrys w nawierzchni. W 2007 r. w zachowanym odcinku murów otwarto trasę turystyczną „Mury Obronne”.

(JS)

 

 

 

 

 

 

 

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca