Wisła Kraków przegrała z Puszczą Niepołomice 1-4 i pożegnała się z marzeniami o Ekstraklasie. Dziwnie po meczu zachował się trener Radosław Sobolewski.
Dziennikarze długo czekali na przyjście szkoleniowca na konferencję prasową. W końcu Sobolewski się jednak zjawił, by za moment… znów zniknąć. Szkoleniowiec powiedział tylko trzy zdania.
– Mało rzeczy nie lubię w życiu, ale na pewno jednej nienawidzę – zawodzić ludzi w drodze do celu, który był zakładany przed mną. Z tego miejsca chciałem bardzo wszystkich przeprosić. Również chciałem podziękować za ciężką pracę, którą wykonaliśmy w klubie w tym roku… I tak naprawdę jest to już koniec konferencji. Dziękuję bardzo – powiedział Sobolewski, wstał od od stołu i wyszedł.
Za zachowanie szkoleniowca przeprosiła Karolina Kawula, rzecznika prasowa klubu, a za moment dziennikarzy na briefing zaprosił prezes Jarosław Królewski.
– Wiem, że konferencja trwała krótko, więc przepraszam, ale emocji w sztabie i drużynie jest bardzo dużo – powiedział Królewski.
Porażką z Puszczą Wisła skończyła sezon, a niepołomiczanie w niedzielę o awans do Ekstraklasy zagrają z Termalicą Nieciecza.



