Plastikowych zabawek imitujących broń czy figurek żyda z pieniążkiem, nie zobaczymy na zbliżającym się odpuście Emaus na krakowskim Salwatorze.
Od zeszłego roku, za organizację wielkanocnego odpustu Emaus odpowiada Wydział Kultury i Dziedzictwa Narodowego UMK oraz Krakowskie Forum Kultury. Wprowadzono wówczas szereg zmian, których celem było przywrócenie wartości tradycjom rzemieślniczym i zabawkarskim nierozerwalnie związanym z folklorem zwierzynieckim.
W tym roku organizatorzy wprowadzili do regulaminu zakaz sprzedaży zabawek-atrap broni – „Zabrania się prezentowania i handlowania towarami naruszającymi dobre obyczaje, obrażającymi uczucia religijne, rasowe, oraz utrwalającymi negatywne stereotypy – narodowościowe, religijne i światopoglądowe (w tym figurkami Żydów z pieniążkiem lub innym atrybutem związanym z bogactwem i finansami oraz zabawkami – atrapami broni). Towary nie mogą być nośnikiem treści powszechnie uznawanych za wulgarne i obraźliwe, zawierających nagość, pornografię, obscenicznych, obrażających uczucia innych osób, w tym również uczucia religijne, przedstawiających przemoc albo materiały o tematyce rasistowskiej. Złamanie zakazu będzie skutkowało natychmiastowym usunięciem takich towarów oraz wykluczeniem Wystawcy z udziału w przyszłorocznej edycji Odpustu Emaus” – czytamy w regulaminie wielkanocnego odpustu.- czytamy w regulaminie.
W praktyce zapis regulaminu oznacza zakaz sprzedaży np. plastikowych pistoletów z laserami czy repliki miecza. Zapis w regulaminie nie spodobał się części sprzedawców. Jak argumentowali, zabawki-atrapy broni są chętnie wybierane przez chłopcy. Odnosząc się do sprawy Krakowskie Forum Kultury wyjaśniło, że niektóre zabawki imitujące broń wymagają koncesji, a brak czasu powoduje, że nie będzie sposobności, by zweryfikować wszystkie towary wystawców i rozstrzygać, czy dany produkt jest objęty regulowaną działalnością gospodarczą. KFK uznało, że nawet zabawkowa imitacja broni i amunicji może kształtować wśród osób małoletnich postawy agresywne.
To jednak nie koniec zmian. Ze straganów znikają figurki „Żyda na szczęście”, czyli karykaturalnej postaci z wielkim nosem i skarbonką lub innym hasłem nawiązującym do pieniędzy. Postać Żyda nie zniknie jednak całkowicie ze stoisk. W sprzedaży pozostaną rzeźby w drewnie przedstawiające np. Żydów muzykantów czy Żydów czytających Torę. Organizatorzy przestrzegają , że za złamanie regulaminu grozi natychmiastowe usunięcie towarów i wykluczenie wystawcy w przyszłorocznej edycji wydarzenia.
Oprócz zakazów na handlujących czekają w tym roku także spore podwyżki, za wynajem stoisk. Np. cena za namiot handlowy wzrosła z 284,55 zł netto plus należny podatek VAT, tj. 350 zł brutto do 550,00 PLN netto plus należny podatek VAT, tj. 676,50 PLN brutto, choć sama powierzchnia namiotu zmalała z 13,5 m2 do 9 m2



