Firmy, które straciły najwięcej w czasie pandemii, powoli odzyskują siły, czy trend ten utrzyma się w 2020 roku?

Pandemia koronawirusa miała ogromny wpływ na akcje nawet największych światowych gigantów. Większość sektorów gospodarki świata zanotowała spore straty, a niektórzy ogromne zyski. Warto zwrócić uwagę na akcje Amazonu, który idealnie wpasował się w restrykcje związane z pandemią, a jego akcje wręcz poszybowały do góry z około 1700 do nawet 3500 dolarów za akcję.

Niestety większość firm zanotowała duże spadki, a duża ich część nie podniosła się z tego do dzisiaj. Zmiany na giełdach świata były często tak duże, że do dzisiaj nie powróciły do poprzedniego stanu. Eksperci twierdzą, że giełdy w pewnym stopniu uodporniły się na koronawirusa, a informacja o szczepionce sprawiła, że wszystko wraca do normy. Wydaje się, jakby wszystko miało powrócić do normy. Jednak trudno stwierdzić, co przyniesie kolejny rok. Czy trend wzrostowy się utrzyma, czy coś może go zatrzymać?

Działy gospodarki, które najbardziej ucierpiały z powodu pandemii

Sam koronawirus nie miał ogromnego wpływu na to, co dzieje się na rynkach świata. Największe spustoszenie zasiały restrykcje narzucone przez rządzących. Pracodawcy musieli radzić sobie z kwarantanną, zmniejszeniem zamówień lub wymogiem zawieszenia działalności ze względu na większe ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa. Sektory gospodarki, które szczególnie ucierpiały na pandemii to:

  • Gastronomia – w związku z lockdownem, lokale gastronomiczne musiały zostać zamknięte lub ograniczyć się do serwowania dań na wynos. W związku z tym ucierpieli dostawcy i wszystkie inne firmy, które zaopatrują lokale gastronomiczne. Dziesiątki tysięcy pracowników zostało bez pracy w związku z trendem stosowania gorszej jakości umów pomiędzy pracodawcą a pracownikiem.
  • Turystyka – zamknięcie granic wielu krajów świata drastycznie wpłynęło na gospodarki opierające się na tej dziedzinie gospodarki. W Polsce turystyka odgrywa ważną rolę i przedsiębiorcy zajmujący się turystyką z dnia na dzień zostali pozbawieni możliwości czerpania przychodu. Jednak kraje, które opierają się głównie na turystyce, mają bardzo duży problem.
  • Transport – praktycznie wszyscy przewoźnicy w 2020 roku zanotowali ogromne straty. Ludzie preferowali przejazd samochodem lub pozostanie w domu, zamiast autobusu, w którym byli narażeni na zarażenie koronawirusem.
  • Przemysł – kiedy w Polsce zaczęły pojawiać się kolejne ogniska emisji koronawirusa, na przemysł padł blady strach. Gdyby w firmie zatrudniającej setki, a nawet tysiące osób wykryto takie ognisko, cała linia produkcyjna musiałaby zostać zatrzymana, co wiązałby się z ogromnymi stratami. Przykładem może być fabryka w Tychach, która na jakiś czas zawiesiła produkcję w związku z ryzykiem rozprzestrzenienia się koronawirusa.

Na całym świecie takich sytuacji jest bardzo dużo, co wpłynęło na niemal wszystkie gałęzie gospodarki. Utrudnienia związane z transportem sprawiły, że koszty logistyczne wzrosły, co z kolei przełożyło się na ceny towarów i zmniejszenie zamożności Polaków. Tak samo działają światowe giełdy. Jeśli jeden podmiot zaliczy duże straty, to może okazać się, że wiele innych nawet w minimalnym stopniu od nich zależnych także poniosą straty.

Problemy kartelu OPEC

Wiosna ukazała, że nawet takie potęgi jak kartel paliwowy OPEC może mieć problemy. Powszechnie wiadomo, że organizacja bardzo silnie wpływa na ceny paliw na świecie. Kiedy ogłoszono zamknięcie największych gospodarek świata, zapotrzebowanie na paliwo drastycznie spadło, a co za tym idzie – ceny paliw poszły w dół. Żeby zapobiegać obniżeniu cen, OPEC drastycznie zmniejszył wydobycie, co tylko delikatnie zatrzymało spadek cen. Wszystko to miało drastyczny wpływ na przychód firm paliwowych na całym świecie.

Widok na 2021 rok

Rok 2020 już się kończy, druga fala pandemii trwa w najlepsze, a na  rynkach giełd panuje względny spokój. Największe indeksy giełdowe świata powoli wracają na swoje stare tory. Wszystko wskazuje na to, że w 2021 roku ten trend się utrzyma. Ludzie przestali się bać koronawirusa, a rynki giełdowe tak samo, w pewnym stopniu uodporniły się na wiadomości z nim związane. Dlatego pomimo światowych rekordów zachorowań, wszystko powoli wraca do normy. Ogłoszenie przez kilka z firm farmaceutycznychszczepionk.i na COVID-19 daje nadzieje, że 2021 będzie powrotem do normalności. Jedynym problemem, jaki może się pojawić, to spłaty zaciągniętych pożyczek na programy pomocy dla gospodarki. Sama Polska wydała ponad 200 miliardów na Tarczę Antykryzysową i zwrócenie tych pieniędzy może potrwać nawet kilka lat. Mimo wszystko eksperci twierdzą, że 2021 rok będzie powrotem do normalności, a kolejne lata będą cechowały się już wzrostem gospodarczym.

Zobacz także