Szybkie fakty

Kategoria Drogi
Data 27 kwietnia 2022
Czytanie ~3 min
Tematy droga ekspresowa Kraków Myślenice, droga ekspresowa s7, GDDKiA
Drogi · 27 kwietnia 2022 · 3 min czytania

GDDKiA: albo chcemy zakopianki w nowym przebiegu, albo nie. Protestujący nie chcą

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 28.04.2022 Lokalizacja: Kraków

Nasilają się protesty przeciwko wszystko wariantom przebiegu nowej drogi ekspresowej S7 Kraków – Myślenice. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych twierdzi, że dziś… nie ma przeciwko czemu protestować, gdyż nie da się wskazać przebiegu trasy szybkiego ruchu przez konkretne działki. Szef GDDKiA Tomasz Żukowski, że dziś jest czas na decyzję, czy chcemy zakopianki w nowym przebiegu, czy też nie. Protestujący nie chcą żadnego ze wskazanych przez GDDKiA korytarzy.

Rada Miasta Krakowa przyjęła dziś rezolucję wzywającą Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad do dodatkowych konsultacji w sprawie planów budowy drogi ekspresowej S7 Kraków – Myślenice. Ale tylko w jednym z wariantów, przebiegającym głównie poza granicami Krakowa (za to przez gminę Wieliczka). Przeciwko każdemu z sześciu korytarzy, które są propozycją GDDKiA do dyskusji przed dalszymi opracowaniami, są masowe protesty. To dlatego sprawa trafiła pod obrady Rady Miasta Krakowa.

Protest przeciwko drodze ekspresowej S7 Kraków - Myślenice

Zdjęcie 1 z 16

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad chyba poważnie podeszła do inicjatywy radnych. Na środowej sesji Rady Miasta Krakowa pojawił się dyrektor generalny GDDKiA Tomasz Żukowski. Przekonywał, że żadne decyzje nie zapadły. – Dziś nie mamy przeciwko czemu protestować, chyba że w ogóle nie chcemy drogi ekspresowej między Krakowem a Myślenicami – argumentował. Stwierdził, że trzeba szukać rozwiązań, by wybudować brakujący odcinek drogi S7. Sugerował, że unijne dyrektywy bardziej chronią siedliska np. gadów niż domy jednorodzinne. Podkreślał, że zaproponowane korytarze mają po 5 kilometrów szerokości w terenie niezabudowanym, po 3 km – w zabudowanym, więc nie da się dziś powiedzieć, że przez które działki będzie biec trasa szybkiego ruchu. Ale dodał, że ich pokazanie ma przyzwyczaić mieszkańców do myśli, że planowana jest inwestycja drogowa. Dyrektor Żukowski zaznaczył, że GDDKiA nie wskazała preferowanego wariantu. Podkreślił, że teraz konieczne jest określenie, czy chcemy zakopianki w nowym przebiegu czy też. – Bo szkoda marnować czasu na dalsze prace – powiedział Tomasz Żukowski. Zaznaczył, że można modernizować obecną zakopianką z Krakowa do Myślenic, budować nowe skrzyżowania, stawiać światła, ale przepustowości tej drogi nie da się zwiększyć. Dlatego zdaniem dyrektora Żukowskiego warto pracować nad nowymi rozwiązaniami. GDDKiA planuje ogłoszenie przetargu, którego wynikiem będzie wskazanie konkretnego przebiegu drogi ekspresowej S7.

Sześć korytarzy dla drogi ekspresowej S7 Kraków - Myślenice

Zdjęcie 4 z 6

Przewodniczący Rady Miasta Krakowa Rafał Komarewicz tłumaczył, że na spotkaniach z mieszkańcami południowych dzielnic Krakowa usłyszał rozżalenie, że nie było konsultacji w sprawie nowej inwestycji. Jego zdaniem należałoby wycofać się z propozycji wariantów 1-5 i przeprowadzić dodatkowe konsultacje dotyczące wariantu nr 6. Jak tłumaczył, taki przebieg nowej zakopianki planowany był od wielu lat.

Wtedy z balkonu dla widowni, gdzie wisiały banery protestujących przeciwko budowie S7 ktoś krzyknął: „kłamstwo”. Mieszkańcy Wieliczki, bo to przez tą gminę przebiega szósty korytarz, także protestują. Powstał komitet protestacyjny, jego członkowie mają swoją stronę internetową, na domach wywieszane są banery informujące o proteście.

Uczestniczący zdalnie w obradach poseł Aleksander Miszalski pytał, co się stało z wariantem zachodnim. Przypominał, że takie plany tez był przed laty, a ich realizacja spowodowałaby, że autobusy ze Śląska jadące na Podhale mogłyby omijać Kraków.

Radny Michał Starobrat zarzucił dyrektorowi GDDKIA, że posługuje się fałszywymi argumentami. Zwrócił uwagę, że przedstawione korytarze są niezgodne z obowiązującym planem zagospodarowania przestrzennego województwa małopolskiego. Podkreślił, że za chwilę Rada Miasta ma uchwalić kilka planów zezwalających na budowę domów tam, gdzie GDDKiA wskazuje korytarze dla S7.

Radny Łukasz Gibała zwrócił uwagę, że nawet wariant szósty, przebiegający przez Wieliczkę, też nie jest idealny. – Należy podjąć takie działania, by koszty społeczne realizacji budowy S7 były jak najmniejsze.

Radny Grzegorz Stawowy stwierdził, że GDDKiA wygenerowała gigantyczne protesty. – Urzędnicy wydają dziś pozwolenia na budowę w terenach, przez które GDDKiA planuje nową drogę – podkreślał. Dodał, że nie fair jest „wrzucanie” S7 do Wieliczki, bo tam też są protesty. Dlatego klub Koalicji Obywatelskiej chce konsultacji w całym Krakowie, a nawet poza nim. I powinien się tym zająć marszałek województwa.

Włodzimierz Pietrus jako jeden z nielicznych bronił GDDKiA. – Nic nie jest przesądzone, dopiero zaczęły się konsultacje – mówił. Podkreślał, że droga ekspresowa S7 to interes polskiej gospodarki, a to, że do tej pory ona nie powstała, to skutek zaniedbań sprzed kilkunastu lat.

– Jakikolwiek wariant zostanie wybrany, będzie oprotestowany. Zawsze nowa droga będzie przebiegać przed jakimiś oknami – mówił radny Łukasz Wantuch. Apelował GDDKiA o odwagę. Wtedy został wygwizdany przez widownię na balkonie.

– Nie czekajcie na nic, protestujcie, już teraz – w zupełnie inne tony uderzyła radna Grażyna Fijałkowska. I zapewniła, że będzie wspierać wszystkich protestujących, także spoza Krakowa.

Wiceprezydent Krakowa Jerzy Muzyk apelował, by w dyskusji od drodze S7 Kraków – Myślenice unikać emocji. Dziękował ministrowi infrastruktury, że tak trudny temat został podjęty, bo nikt nie kwestionuje konieczności budowy tej drogi. Jego zdaniem musi się pojawić wariant społeczny, zaproponowany przez mieszkańców i radnych. Wcześniej o takim wariancie mówił dyrektor GDDKiA Tomasz Żukowski.

(GEG)

Reklama