Prezes spółki Igrzyska Europejskie 2023: o medale będą tu walczyć najlepsi

Musisz przeczytać

My – jako komitet organizacyjny – pod względem infrastruktury sportowej wymaganej do organizacji Igrzysk Europejskich 2023 jesteśmy już gotowi – podkreśla w rozmowie z krknews.pl prezes spółki Igrzyska Europejskie 2023 Marcin Nowak.

– Kto tak naprawdę organizuje Igrzyska Europejskie?
– Za organizację Igrzysk Europejskich odpowiadamy w stu procentach my, czyli komitet organizacyjny. W rozumieniu polskiego prawa to spółka Igrzyska Europejskie 2023, która na ten moment funkcjonuje jednoosobowo. Jej właścicielem jest Urząd Marszałkowski województwa małopolskiego.

– Na ile to wydarzenie jest ważne dla mieszkańców Krakowa?
– Będzie to największa impreza w historii nie tylko Krakowa, ale całej Polski. Co więcej, tego typu imprezy nie było jeszcze dotąd w Unii Europejskiej i myślę, że to wydarzenie będzie przełomowe. To trzecia edycja Igrzysk Europejskich i już wiemy, że z wielu względów będzie to edycja niepowtarzalna, odbiegająca w wielu aspektach od dwóch poprzednich. Głównym aspektem jest poziom sportowy. Tutaj udało nam się już osiągnąć pierwszy sukces – do Igrzysk pozostało niespełna osiem miesięcy, a my już wiemy, że do Krakowa, Małopolski przyjadą najlepsi sportowcy z całej Europy, a często też ze świata – bo w wielu sportach Europejczycy wiodą prym na świecie. Udało nam się to uzyskać poprzez dwa zabiegi – staraliśmy się przekonać federacje w poszczególnych sportach, żeby zorganizować w ramach naszych Igrzysk mistrzostwa Europy. W wielu dyscyplinach tak właśnie będzie. Natomiast w 95% będą to kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w roku 2024, co daje nam stuprocentową pewność, że o medale będą tu walczyć najlepsi.

– Ilu sportowców wystartuje w Igrzyskach?
– Samych sportowców przyjedzie około siedmiu tysięcy. Będą rywalizowali na dwudziestu czterech obiektach w blisko trzydziestu sportach, więc na dzisiaj wygląda to naprawdę imponująco.

– Czy czas Igrzysk nie będzie czasem komunikacyjnego paraliżu Krakowa? Wielu mieszkańców ma takie obawy.
– Wręcz przeciwnie. Igrzyska tylko przyspieszą moment, kiedy komunikacja będzie udrożniona. To kolejny sukces, ponieważ inwestycje ruszyły, jak tylko było to możliwe. Mam nadzieję, że będzie to czas, w którym ludzie będą czuli swobodę na każdym kroku. Sport wyzwala pozytywne emocje, łączy ludzi i mam nadzieję, że ta radość sportowa udzieli się innym. Planujemy wiele wydarzeń towarzyszących, które będą uatrakcyjniały godziny pozasportowe mieszkańcom Krakowa, Małopolski i wszystkim kibicom, którzy do nas przyjadą. Chcę podkreślić, że „ubocznym”, pozytywnym efektem Igrzysk jest to, że większość inwestycji infrastrukturalnych będzie już na ten czas gotowa.

– Widoczne są duże postępy w budowie infrastruktury drogowej, natomiast podobno nie można tego powiedzieć o samej przebudowie obiektów sportowych. Czy nie obawia się Pan, że część z tych obiektów sportowych może nie zostać przebudowana w ciągu tych kilku miesięcy?
– Jestem przekonany, że zdążymy. Inwestycje są realizowane. W Krynicy Zdrój tor do kolarstwa górskiego MTB jest przebudowywany. Mamy krakowski AWF, gdzie stadion lekkoatletyczny oraz hala sportowa są w trakcie modernizacji. Ciężki sprzęt wjechał tam już wiele tygodni temu. Śledzimy te prace na bieżąco i wiemy, że postępują zgodnie z harmonogramami. To pokazuje, że inwestycje są przeprowadzane w prawidłowy sposób. Oczywiście zderzamy się z rzeczywistością stadionu Wisły czy toru na Kolnej, gdzie faktycznie pierwsze przetargi nie zostały rozstrzygnięte. Natomiast zwróćmy uwagę na to, że pieniądze przeznaczone na wszystkie inwestycje zostały przekazane terminowo przez rząd. Przygotowano specustawę zwalniającą poszczególne podmioty z procedur przetargowych. Wiemy też, co się dzieje na rynku i jak wyglądają ceny w poszczególnych branżach, natomiast absolutnie nie czujemy się zagrożeni jako organizatorzy z powodu tych małych opóźnień czy nierozstrzygania poszczególnych przetargów, bo tak naprawdę te modernizacje nie są konieczne. We wszystkich obiektach, o których rozmawialiśmy, oprócz tych, w których budowa się już zaczęła, moglibyśmy już w przyszłym tygodniu gościć najlepszych sportowców Europy. My jako komitet organizacyjny pod względem infrastruktury sportowej wymaganej do organizacji Igrzysk Europejskich 2023 jesteśmy już gotowi.

– A jak wyglądają przygotowania w pozostałych miastach, które będą brały udział w przeprowadzaniu igrzysk?
– Krynica Zdrój buduje tor, w Nowym Targu na lodowisku będzie drobna modernizacja szatni. W Chorzowie stadion lekkoatletyczny jest gotowy, małe prace modernizacyjne są jeszcze wymagane na strzelnicy sportowej we Wrocławiu, ale też wiemy, że pieniądze na to poprzez Ministerstwo Sportu i Turystyki są zagwarantowane. Ta inwestycja jest na tyle mała, że nie przewidujemy tu żadnych zagrożeń.

– Jesteście Państwo pełni optymizmu, że te mistrzostwa będą impulsem rozwojowym dla naszego miasta i dla całego regionu.
– Organizacja tego typu imprezy o zasięgu europejskim, ale też w niektórych przypadkach światowym, zawsze jest impulsem do tego, żeby rozwijać poszczególne gałęzie gospodarki. Zwłaszcza po pandemii. Turystyka, szeroko pojęty rynek restauracyjny czekają na imprezę tej skali, bo przyjedzie wielu sportowców, a za nimi rodziny i kibice. Oprócz tego jak już wspominaliśmy – budowana infrastruktura też jest narzędziem uaktywniającym gospodarkę. Poza aspektami sportowymi chcemy nakręcać koniunkturę pozasportową i tak się dzieje. Obserwujemy to z bardzo dużą satysfakcją.

– Gdzie będzie główna baza mieszkaniowa i zaplecze dla sportowców?
– Główna baza będzie oczywiście w Krakowie – wioska AGH, gdzie budujemy dodatkowo stołówkę. Kolejne będą zlokalizowane w Krynicy Zdrój, w Zakopanem, we Wrocławiu i na Śląsku. Finalizujemy jeszcze sprawę Rzeszowa, gdzie chcielibyśmy organizować skoki do wody na nowo otwieranej hali sportowej.

– Czy podczas tych Igrzysk też zapłonie znicz olimpijski?
– Ogień będzie płonął, natomiast nazwa jest inna – „Flame of Peace”, czyli Światło Pokoju, co w obecnych czasach jest jednocześnie ważnym przesłaniem.

– Zapłonie on podczas ceremonii otwarcia? Kto go podpali?
– To jest owiane jeszcze zasłoną tajemnicy i nie będziemy jej odsłaniali do samego końca. Wczesną wiosną ogień przywędruje do Polski. Chcemy Państwa zaskoczyć, zarazić tą ideą oraz zaangażować w jego drogę. Jest na to plan.

– Zmaganiom sportowców której dyscypliny będzie Pan kibicował najmocniej?
– Wypadałoby powiedzieć, że wszystkich. Jednak każdy ma swoje słabości i preferencje. Ja stawiam na koszykówkę 3×3 czy na nowe sporty jak padel. Głęboko wierzę, że nie zawiodą nas kajakarze. Tutaj mamy nadzieję na sporo medali. Na pewno będę obserwował Tarnów ze sportem, który wszedł w DNA tego miasta, czyli wspinaczką sportową. Boks, głównie ze względu na poziom sportowców, no i Krynica, gdzie rozegramy kolarstwo MTB, które przyciąga w sąsiednich krajach rzesze kibiców. Chcemy, żeby Krynica stała się w przyszłości stolicą kolarstwa górskiego w Polsce. I oczywiście lekkoatletyka, o której przez osobiste zaangażowanie nie chciałem na początku wspominać.

– Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Martyna Nowakowska

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

6 KOMENTARZE

6 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca