Jest decyzja w sprawie narodowej kwarantanny. Nie jest ostateczna

Fot. premier.gov.pl

O nowych obostrzeniach premier zwykle informował na konferencjach prasowych. Tym razem skorzystał z mediów społecznościowych. Oznajmił, że nie będzie narodowej kwarantanny, ale zaznaczył, że nadal od całkowitego lockdownu dzieli nas niewiele.

– Nie musimy wprowadzać narodowej kwarantanny – powiedział Mateusz Morawiecki w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Szef rządu stwierdził, że W tym tygodniu, pierwszy raz od dwóch miesięcy, liczba zakażeń zaczęła spadać! – Choć stosunek zakażonych – 65/100 000 mieszkańców to wciąż dużo, to jednak pierwszy sygnał stabilizacji i dowód, że nasza strategia i obostrzenia zaczynają przynosić skutek! – podkreślił szef rządu. Wcześniej zapowiadał, że lockdownu można się spodziewać przy wskaźniku 75 zakażonych na 100 tys. mieszkańców.

Dobre wieści – liczba zakażeń zaczyna spadać!

Teraz wszyscy potrzebujemy jak najwięcej dobrych wiadomości. Dziś mam dla Państwa kolejną. 

⚠️ W tym tygodniu, pierwszy raz od dwóch miesięcy, liczba zakażeń zaczęła spadać! Choć stosunek zakażonych – 65/100 000 mieszkańców to wciąż dużo, to jednak pierwszy sygnał stabilizacji i dowód, że nasza strategia i obostrzenia zaczynają przynosić skutek!⚠️ 

Co to oznacza? ❗️Nie musimy wprowadzać narodowej kwarantanny❗️ Po konsultacjach z Radą Medyczną ustaliliśmy, że jeżeli liczba zakażeń utrzyma się na podobnym poziomie – bardziej radykalne kroki nie będą potrzebne.

Kochani – wspólnym wysiłkiem wyhamowaliśmy zakażenia tuż przed punktem krytycznym! Dyscyplina działa! Dlatego wciąż proszę i będę prosił – zostańmy w domu. Zasada jest prosta – im mniej kontaktów społecznych, tym mniejsza szansa na zakażenie i wyhamowanie epidemii.

 Wygraliśmy pierwszą bitwę w wojnie z drugą falą pandemii. Przed nami jeszcze długa walka, ale jedno jest pewne – razem ją wygramy!🇵🇱

Posted by Mateusz Morawiecki on Thursday, November 12, 2020

Rzeczywiście w tym tygodniu mamy do czynienia ze stabilizacją liczby nowych zakażeń. Ale też wykonywanych jest mniej testów na koronawirusa.

Jeśli w następnych dniach uda nam się utrzymać liczbę zakażeń na podobnym poziomie, będzie to oznaczać, że wygraliśmy pierwszą bitwę z wirusem, ale przed nami jeszcze długa wojna – powiedział Mateusz Morawiecki i zaapelował o stosowanie się do obecnie obowiązujących obostrzeń.

(GS)

Zobacz także