Szybkie fakty

Kategoria Kryminalne
Data 13 lipca 2026
Czytanie ~3 min
Tematy akt oskarżenie kandydat na prezydenta Krakowa, akt oskrażenia marian banaś, banaś kandydat na prezydenta
Kryminalne · 13 lipca 2026 · 3 min czytania

Kandydat na prezydenta Krakowa reaguje na akt oskarżenia: Nazywam się Marian Banaś. Nie Marian B.

Autor: Grzegorz Skowron Aktualizacja: 13.07.2026 Lokalizacja: Kraków

Prokuratura Regionalna w Białymstoku skierowała do krakowskiego sądu akt oskarżenia wobec byłego prezesa Najwyższej Izby Kontroli, obecne kandydata na prezydenta Krakowa. Zgodnie z przepisami w publikacjach na ten temat nie mogło się pojawić pełne nazwisko oskarżonego. Ale na takie podejście nie zgadza się sam zainteresowany, któy wydał oświadczenie w tej sprawie. „Jeżeli już o mnie piszecie, miejcie odwagę napisać moje nazwisko w całości. Nazywam się Marian Banaś. Nie Marian B.” – zaapelował do mediów.

jak już informowaliśmy, Prokuratura Regionalna w Białymstoku skierowała do krakowskiego sądu akt oskarżenia wobec byłego prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Sprawa dotyczy ujawniania informacji stanowiących tajemnicę skarbową. Zarzuty w tej sprawie były prezes NIK usłyszał w listopadzie ubiegłego roku, teraz zakończyło się śledztwo i do Krakowa trafił akt oskarżenia.

Kandydat na prezydenta z aktem oskarżenia. Finał śledztwa w Białymstoku będzie miał miejsce w Krakowie

Na publikacje medialne na temat tego aktu oskarżenia zareagował Marian Banaś, kandydat na prezydent Krakowa. Zaapelował do mediów, by używali jego pełnego nazwiska, bo nie ma nić do ukrycia. Poniżej pełna treść oświadczenia Mariana Banasia, kandydata na prezydenta Krakowa, oskarżonego w śledztwie prowadzonym przez białostocką prokuraturę.

„Oświadczenie
Jeszcze nie rozpoczęła się kampania wyborcza, a już ruszyła machina medialnych publikacji. Im częściej spotykam się z mieszkańcami Krakowa, im więcej rozmawiam o uczciwości, odpowiedzialności i konieczności pilnowania publicznych pieniędzy, tym więcej pojawia się materiałów mających odwrócić uwagę od tego, co naprawdę ważne.
Nie jestem tym zaskoczony.
Łatwo jest oczernić drugą stronę nie dając jednocześnie pola do wyjaśnień. Dlatego czekam na zaproszenie mediów. Jestem gotów na rozmowę.
Przez całe życie publiczne przekonałem się, że gdy mówi się prawdę, patrzy się władzy na ręce i nie godzi się na marnowanie pieniędzy obywateli, prędzej czy później staje się celem ataków. Tak było w przeszłości i najwyraźniej tak będzie również dzisiaj.
Mam jednak jeden apel do mediów.
Jeżeli już o mnie piszecie, miejcie odwagę napisać moje nazwisko w całości. Nazywam się Marian Banaś. Nie „Marian B.”. Nie chowajcie się za niedopowiedzeniami i sugestiami. Jeśli chcecie prowadzić publiczną debatę, prowadźcie ją uczciwie.
Ja nie mam nic do ukrycia.
Najbardziej boli mnie jednak hipokryzja. Gdy pełniłem funkcję Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, przygotowaliśmy konkretne plany kontroli i pełną dokumentację dotyczącą spraw, które wymagały rzetelnego wyjaśnienia. W wyniku tych działań do prokuratury wpłynęło 421 zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstw. Praca została wykonana. Narzędzia były gotowe. Wystarczyło działać.Tymczasem ci, którzy dziś najgłośniej mówią o przejrzystości i odpowiedzialności, nie zrobili z tym praktycznie nic. Nie przeprowadzili kontroli, nie wyjaśnili wątpliwości, nie rozliczyli spraw, które wymagały reakcji państwa.Dlatego trudno oprzeć się wrażeniu, że łatwiej jest atakować człowieka, który przez lata patrzył władzy na ręce, niż zmierzyć się z faktami i obowiązkami, które wynikają z pełnionej funkcji.
Nie boję się prawdy. Nie boję się odpowiedzialności. Nie boję się pytań, nawet tych najtrudniejszych.
Przez lata wielokrotnie płaciłem cenę za swoją niezależność, ale nigdy nie wycofałem się z walki o uczciwość życia publicznego. I nie wycofam się także teraz!
Drodzy Mieszkańcy Krakowa,
Powiem Państwu szczerze: nie angażuję się w sprawy naszego miasta dla stanowisk, rozgłosu czy politycznych gier. Robię to dlatego, że wierzę, iż Kraków zasługuje na więcej!
Zasługuje na uczciwe zarządzanie. Na szacunek dla pieniędzy podatników. Na władze, które słuchają mieszkańców, a nie partyjnych poleceń. Na odwagę w podejmowaniu decyzji i odpowiedzialność za ich skutki.
Kiedy spotykam się z Państwem na ulicach Krakowa, nie słyszę pytań o medialne sensacje. Rozmawiacie ze mną o korkach, mieszkaniach, bezpieczeństwie, jakości powietrza, kosztach życia i przyszłości swoich rodzin. O sprawach, które naprawdę wpływają na codzienne życie mieszkańców.
I właśnie tym chcę się zajmować.
Nie pozwolę, by polityczne emocje i medialny hałas odciągnęły mnie od tego celu.
Nie pozwolę, by o przyszłości Krakowa decydowały nagłówki, insynuacje czy kampanie prowadzone zza biurek.
Prezydenta Krakowa nie wybiorą media.
Nie wybiorą go komentatorzy ani polityczne układy.
Wybiorą go mieszkańcy Krakowa!
To Państwa głos będzie najważniejszy. I właśnie dlatego nadal będę robił swoje – spokojnie, konsekwentnie i z pełnym przekonaniem, że Kraków zasługuje na uczciwość, odpowiedzialność i szacunek.
Dziękuję za każde dobre słowo, za każdą rozmowę i za zaufanie, które okazujecie mi każdego dnia. To ono daje mi siłę, by iść dalej mimo wszystkich przeciwności.
Nie zatrzymają mnie. Bo walka o uczciwy Kraków dopiero się zaczyna.
Marian Banaś”
 
Marian Banaś jednym z kilkunastu kandydatów na prezydenta Krakowa. Wprawdzie przedterminowe wybory wciąż nie zostały ogłoszone, ale kandydaci prowadzą regularna kampanię wyborczą.
 
Reklama