Kartka z kalendarza. 15 lipca. To chyba niemożliwe…

pixabay.com

Z jakim wydarzeniem kojarzy nam się 15 lipca? Im kto starszy, tym częściej powie – bitwa pod Grunwaldem. Ale pewnie wielu młodych wskaże na nieformalne święto ogłoszone przez internautów – Światowy Dzień bez Telefonu Komórkowego. Nie… Życie bez komórki? To dziś chyba niemożliwe.

Wyobraźmy sobie ową bitwę pod Grunwaldem, gdy dochodzi do niej dzisiaj. Posłaniec wcale nie przynosi dwóch nagich mieczy, tylko wielki mistrz krzyżacki wysyła sms-a do króla Polski. Czy gdyby Krzyżacy mieli telefony komórkowe, a Władysław Jagiełło ich nie używał, to wynik bitwy byłby taki sam jak w roku 1410? A czy gdyby dziś organizowano – tak jak 15 lipca 1910 roku – odsłonięcie Pomnika Grunwaldzkiego, ufundowanego przez Ignacego Jana Paderewskiego, postawionego na placu Matejki w Krakowie, to organizacja całej uroczystości mogłoby się obyć bez komórek? Przecież nawet dzięki aplikacji można by sobie ściągnąć tekst roty Marii Konopnickiej, którą pierwszy raz publicznie wykonano właśnie w Krakowie, w 500. rocznicę bitwy pod Grunwaldem. A filmiki z tej wielkiej manifestacji patriotycznej trafiałyby na Facebooka i YouTuba. I byłyby lajki, pewnie i hejty.

Odsłonięcie Pomnika Grunwaldzkiego w Krakowie -15 lipca 1910 roku (fot autor nieznany -wikipedia)

Ale może sam pomysł na jeden dzień bez telefonu komórkowego nie jest taki zły. Wiem, że życie bez niego jest chyba niemożliwe, a przecież nie tak dawno życie toczyło się normalnie, choć większość ludzi nie miała telefonu na kabel. I żeby zadzwonić wychodziło się z domu i szło do budki telefonicznej! Dziś takie funkcjonowanie jest niewyobrażalne. Tak samo nikt nie wyobraża sobie życia bez telefonu komórkowego. Pewnie i ten tekst większość osób przeczyta na swojej komórce…

Grzegorz Skowron

Zobacz także