Kartka z kalendarza – 18 stycznia. Trudno uznać to za wyzwolenie

Most Dębnicki na Wiśle zniszczony przez wycofujących się Niemców. W tle Wzgórze Wawelskie (fot. Wikipedia)

To ważna data w historii naszego miasta. 18 stycznia 1945 roku do Krakowa wkroczyła Armia Czerwona. W czasach PRL obchodzono rocznicę wyzwolenia, ale dziś nawet Wikipedia podaje, że 18 stycznia 1945 roku Armia Czerwona zajęła Kraków.

Bez względu na to, jak oceniamy to, co się wtedy stało, jedno jest pewne – dawnej stolicy Polski groziły wielkie zniszczenia. Niemcy przygotowywali się do obrony Krakowa przez pół roku, miasto potraktowano jak twierdzę, zaminowano wiele budynków i obiektów, choć ostatecznie wysadzono jedynie mosty, a Niemcy uciekli z Krakowa, zostawiając niewielkie oddziały do walki z Rosjanami. Ucieczką salwował się sam Hans Frank, który zabrał ze sobą zrabowane w Polsce dzieła sztuki.

Zdobycie Krakowa miało dla Rosjan prestiżowe znaczenie. Zdjęcia czerwonoarmistów z Rynku Głównego czy honorowe salwy z okazji wyzwolenia Krakowa oddane z 324 dział w Moskwie miały propagandowy charakter. Co ciekawe – w rozminowywaniu miasta pomagali rosyjskim saperom żołnierze Armii Krajowej. Co czekało ich później – wszyscy wiemy. Dlatego dla większości 18 stycznia 1945 roku nigdy nie będzie rocznicą wyzwolenia Krakowa. I dlatego musiał zniknąć pomnik marszałka Iwana Koniewa, „wyzwoliciela” Krakowa. Stało się to wtedy, gdy Kraków był już naprawdę wolny…

(GS)

Zobacz także