To miała być rewolucja na krakowskich torowiska. Od kilku lat aktywiści skupieni wokół Platformy Komunikacyjnej Krakowa postulowali montaż nowych rozjazdów, które umożliwiałby przejazd tramwaju z prędkością kilka raz większą, niż to ma miejsce teraz. Po kilku latach starań, w zeszłym miesiącu Zarząd Dróg Miasta Krakowa ogłosił przetarg na opracowanie dokumentacji technicznej dla pierwszego takiego rozjazdu w naszym mieście. Niestety, po otwarciu ofert, okazało się, że nie zgłosiła się żadna firma.
W Krakowie stosowane są rozjazdy z krzyżownicami płytkorowkowymi, które pozwalają na przeniesienie nacisku kół tramwaju na obrzeże koła. Na takich rozjazdach tramwaje rozwijają maksymalną prędkość 10 km/h. Gdyby zastosować nowe rozjazdy z krzyżownicami głębokorowkowymi, zwane też kolejowymi, to prędkość mogłaby wzrosnąć do 30-50 km/h. Do tego zwiększa się bezpieczeństwo, a tramwaje pokonują rozjazdy ciszej, bez charakterystycznych pisków.
Zastosowanie rozjazdów z krzyżownicą głębokorowkową pozwala na przeniesienie nacisku kół tramwaju na powierzchnię toczną koła, tak jak na odcinkach torów poza rozjazdami. Oznacza to, że nacisk na szyny jest lepiej rozłożony, co z kolei pozwoli na zwiększenie prędkości jazdy tramwajów. W porównaniu z dotychczasowymi rozjazdami z krzyżownicami płytkorowkowymi, nowy rozjazd pozwoli na przyspieszenie jazdy tramwajów o 3-5 razy. Co również ważne, zastosowanie rozwiązania głębokorowkowego oznacza bardziej cichą i komfortową podróż tramwajem. Nowe rozjazdy eliminują drgania i hałas słyszalny wewnątrz, jak i na zewnątrz wagonu.
Przy zastosowaniu starych rozjazdów, w niektórych miejscach w Krakowie, tramwaje muszą drastycznie zwalniać ze względu na ukształtowanie terenu lub warunki drogowe, co skutkuje wydłużeniem czasu przejazdu. W tej sytuacji, aktywiści z Platformy Komunikacyjnej Krakowa już kilka lat temu zaproponowali wprowadzenie nowych typów rozjazdów. Jak wyliczyli, po wymianie rozjazdów na nowocześniejsze, podróż tramwajem skróciłaby się na niektórych trasach o nawet 5 minut.
Aktywiści z PKK chcieli aby ZDMK pilotażowo zamontował taki rozjazd. Po uzgodnieniach z urzędnikami, jako lokalizacje wybrano odcinek torów w okolicach pętli Dąbie. Wczoraj,7 kwietnia, okazało się , że na realizacje tego pomysłu trzeba będzie jeszcze poczekać. W Warszawie krzyżownice głębokorowkowe zaczęto montować już w 2017 roku.
(JS)



