To będzie szok dla Krakowa. W 2019 z mapy miasta może zniknąć kino ARS – informuje dzisiejsze wydanie Gazety Wyborczej.
ARS ma za sobą trudne momenty. W 2012 roku kino musiało rozstać się z salą Sztuka. Kino przetrwało i do dziś pozostaje ważnym punktem na mapie Krakowa. Skutecznie rzuca wyzwanie multipleksom, proponując bardziej ambitny repertuar serwowany w zabytkowych wnętrzach.
Ale to wszystko wkrótce może się zmienić. Pod koniec ubiegłego roku głównym właścicielem kamienicy została firma Abriz 4E Capital. Jak informuje Gazeta Wyborcza, deweloper planuje założyć w tym budynku hotel.
– Jeżeli to prawda, to w rozmowę o ewentualnej likwidacji kina powinno zaangażować się miasto. W dobie multipleksów obiekt taki jak ARS jest bardzo potrzebny, wartości kulturowej nie buduje się przez 5 lat, tutaj mamy obiekt, który przetrwał ponad 100 lat! Hoteli mamy w okolicy rynku wiele, nie da się tego powiedzieć o kinach studyjnych – mówi Anna Szybist, radna miejska PO, cytowana przez GW.
Deweloper nie potwierdza jednoznacznie, że przekształci kamienicę w hotel, ale przyznaje, że jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz.
Centrum kinowe ARS powstało w 1995 roku, ale jedna z sal ówczesnego kompleksu – Sztuka – działa od roku 1916. Ze względu na fakt, iż historia kinematografii nieznacznie tylko wyprzedziła historię Sztuki, repertuar filmów w niej wyświetlanych tworzy niesamowity zapis wszystkich niemal etapów rozwoju kina.
ARS już raz był ratowany. W 2012 roku po wygaśnięciu poprzedniej umowy najmu doszło do wielu społecznych interwencji. Po wielu konferencjach, poświęconych ratowaniu ARSu publikacjach oraz medialnych petycjach i protestach, Krakowskiemu Centrum Kinowemu udało się wynegocjować możliwe do zaakceptowania nowe warunki najmu. Niestety, zrezygnować musiano z wynajmu Sztuki, do tamtego czasu najstarszej czynnej sali kinowej w Krakowie. Od tego momentu w obrębie kina funkcjonuje 5 sal, a wejście przeniesione zostało z ulicy św. Jana 6 na ulicę św. Tomasza 11.
(wm, Gazeta Wyborcza)
fot. ars.pl



