Inspektorzy Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami interweniowali na jednej z posesji, gdzie – jak wynikało ze zgłoszenia – miało dochodzić do masowego rozmnażania zwierząt i ich przetrzymywania w skrajnie złych warunkach. To, co zastali na miejscu, określili jako „miejsce jak z koszmaru”.
Według relacji organizacji teren posesji był bardzo zaniedbany i zaśmiecony. Już podczas pierwszych oględzin inspektorzy natrafili na sukę przywiązaną do łańcucha. Wtulonych było w nią siedem szczeniąt. Zwierzę nie chciało jednak wchodzić do swojej budy. Powód okazał się wstrząsający – wewnątrz znajdował się szkielet psa, który najprawdopodobniej tam skonał.
To nie był koniec dramatycznych odkryć. Z domu właścicielka wyprowadziła kolejną sukę. Zwierzę było w bardzo złym stanie – nie mogło utrzymać się na łapach, było skrajnie osłabione i co chwilę kładło się na betonowym podłożu.
W stodole inspektorzy odnaleźli trzecią sukę. Jak relacjonuje KTOZ, była niemal dzika ze strachu i za wszelką cenę próbowała chronić czwórkę swoich szczeniąt. Na posesji przebywały również cztery młode psy w wieku około pięciu miesięcy.
Podczas interwencji inspektorzy zapytali właścicielkę, dlaczego nie sterylizuje swoich zwierząt. Kobieta miała odpowiedzieć, że „jest kobietą i jako kobieta nie chciałaby być wysterylizowana”.
Na terenie posesji znaleziono także porzucone zwłoki dwóch kaczek. Stan zwierząt budził poważne zastrzeżenia. Według KTOZ psy były przerażone, zapchlone i silnie zaatakowane przez kleszcze.
Na miejsce wezwano policję oraz przedstawicieli urzędu gminy. Ostatecznie wszystkie zwierzęta zostały odebrane właścicielce i trafiły pod opiekę inspektorów KTOZ, którzy zapewnili im transport do bezpiecznego miejsca.
– Wobec byłej właścicielki zakładamy sprawę karną. Nie możemy pozwolić na bezkarne upodlenie i znęcanie się nad zwierzętami. To żyjące istoty, które czują i cierpią tak samo. Jeśli chcecie pomóc psiakom z tej interwencji, prosimy o wpłatę na zbiórkę – apeluje KTOZ.




