Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 4 czerwca 2022
Czytanie ~3 min
Tematy sebastian kościelnik, wypadek beaty szydło, zbiórka na seicento
Miasto · 4 czerwca 2022 · 3 min czytania

Kolejne śledztwo po wypadku z udziałem Beaty Szydło

Autor: Grzegorz Górski

Prokuratura apeluje do osób, które wpłacały pieniądze na zakup samochodu dla Sebastiana Kościelnika, by zgłaszały się jako poszkodowani. To już trzecie śledztwo, które ma wyjaśnić, co stało się z pieniędzmi zebranymi po wypadku z udziałem premier Beaty Szydło na rzecz kierowcy, którego prokuratura oskarżyła o spowodowanie tego wypadku.

Prokuratura Okręgowa w Krakowie prowadzi śledztwo w sprawie internetowej zbiórki pieniędzy na zakup samochodu dla Sebastiana Kościelnika. To on jechał fiatem seicento, w które uderzyła rządowa limuzyna wioząca ówczesną premier Beatę Szydło. Proces w tej sprawie wciąż nie zakończył się prawomocnym wyrokiem.

Ale prokuratorzy prowadzą postępowanie dotyczące innego wątku. Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Krakowie, zakres śledztwa dotyczy:
-przywłaszczenie w okresie od 14 czerwca 2017 roku do 9 kwietnia 2019 roku powierzonych pieniędzy w kwocie co najmniej 139 328,35 złotych, pochodzących ze zbiórki internetowej prowadzonej za pośrednictwem serwisu Pomagam.pl, z przeznaczeniem na zakup fiata Seicento na rzecz Sebastiana Kościelnika,
-doprowadzenie, w okresie od 12 lutego 2017 r. do 23 lutego 2017 r., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej 8 701 darczyńców do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie 150 640 zł, poprzez wprowadzenie pokrzywdzonych w błąd, co do zamiaru przekazania pieniędzy pochodzących ze zbiórki internetowej prowadzonej za pośrednictwem serwisu Pomagam.pl na zakup fiata Seicento, na rzecz Sebastiana Kościelnika,
Śledztwo ma się zakończyć 30 czerwca 2022 roku.

Jest też apel prokuratury, by osoby, które czują się pokrzywdzone w tej sprawie, zgłaszały się do śledczych. A pokrzywdzonymi mogą być ci, którzy dokonali wpłat na zakup samochodu do kierowcy, który uczestniczył w wypadku z rządowa kolumną. „Status osoby pokrzywdzonej posiadają wszyscy darczyńcy, którzy dokonali wpłat w ramach wspomnianej wyżej zbiórki internetowej (poniżej zamieszono formularz pouczenia o prawach i obowiązkach przysługujących pokrzywdzonemu w toku postępowania karnego). Osoby zainteresowane uzyskaniem w ramach prowadzonego śledztwa pomocy prawnej – związanej z posiadaniem statusu pokrzywdzonego – a także świadkowie proszeni są o kontakt z Prokuraturą Okręgową w Krakowie” – czytamy w komunikacie krakowskiej prokuratury.

Do wypadku z udziałem Beaty Szydło doszło w lutym 2017 roku w Oświęcimiu. Rządowa kolumna, z ówczesną premier Beatą Szydło, wyprzedzała fiata seicento. Kierowca fiata przepuścił pierwszy rządowy pojazd, a następnie zaczął skręcać w lewo. W tym momencie doszło do zderzenia z samochodem przewożącym Szydło. Rządowa limuzyna uderzyła następnie w drzewo.

W lipcu 2020 roku przed sądem w Oświęcimiu zapadł wyrok w tej. Sąd warunkowo umorzył postępowanie. Na mocy wyroku kierowca seicento ma jednak zapłacić nawiązki dla Beaty Szydło i funkcjonariusza ówczesnego BOR. W ustnym uzasadnieniu do wyroku padło stwierdzenie, że pojazdy z kolumny rządowej nie używały sygnałów dźwiękowych, choć miały włączoną sygnalizację świetlną. Kolumna rządowa nie miała więc statusu kolumny uprzywilejowanej, a kierowca prowadzący auto z premier Szydło też złamał przepisy ruchu drogowego.

Obecnie trwa apelacja. Kilka miesięcy temu były ochroniarz premier Szydło ujawnił „Gazecie Wyborczej”, że on i inni funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu składali fałszywe zeznania w sprawie wypadku w Oświęcimiu. Oficerowie BOR zeznawali, że były włączone i sygnały świetlne, i dźwiękowe.

Śledztwo w sprawie zbiórki internetowej na zakup samochodu dla Sebastiana Kościelnika było już dwa razy umarzane. Seicento po zderzeniu z rządową limuzyna nadawało się do kasacji. Organizator zbiórki chciał zgromadzić 5 tys. zł i przekazać je kierowcy zniszczonego auta. Tymczasem darczyńcy przekazali w sumie ponad 150 tys. złotych. Ale te pieniądze nigdy nie trafiły do Sebastiana Kościelnika.

(GS)

Reklama