Kolejny niebezpieczny incydent na krakowskich drogach. Tym razem policjanci zatrzymali motocyklistę, który nie zastosował się do polecenia zatrzymania do kontroli i podjął próbę ucieczki. Jak się później okazało, 31-latek nie miał uprawnień do kierowania motocyklem, a wykonany na miejscu test wykazał obecność środków psychoaktywnych w jego organizmie.
Do zdarzenia doszło 26 sierpnia na ulicy Wielickiej w Krakowie. Policjant prowadzący kontrolę drogową zauważył wykroczenie popełnione przez kierującego motocyklem marki Suzuki. Funkcjonariusz wydał motocykliście wyraźny sygnał do zatrzymania.
Mężczyzna zignorował jednak polecenie i zamiast zatrzymać pojazd, rozpoczął ucieczkę.
Policjanci ruszyli za nim radiowozem. Całe zdarzenie zarejestrował również jadący w tym samym kierunku nieoznakowany radiowóz wyposażony w wideorejestrator.
Ucieczka nie trwała długo. Motocyklista zatrzymał się około 500 metrów od miejsca, w którym policjant próbował go skontrolować.
Podczas kontroli 31-latek przyznał funkcjonariuszom, że powodem ucieczki był brak uprawnień do kierowania pojazdem. Policjanci sprawdzili również jego trzeźwość. Badanie alkomatem nie wykazało obecności alkoholu.
Inaczej było w przypadku testu na obecność środków psychoaktywnych. Tester dał wynik pozytywny. W związku z tym motocyklista został przewieziony do szpitala, gdzie pobrano od niego krew do dalszych badań. To właśnie ich wyniki będą miały znaczenie dla dalszego postępowania.
Za przekroczenie dopuszczalnej prędkości 31-latek został ukarany mandatem w wysokości 800 złotych oraz 9 punktami karnymi.
Znacznie poważniejsze konsekwencje mogą czekać go za niezatrzymanie się do kontroli. Policjanci poinformowali mężczyznę, że w związku z tym wykroczeniem grozi mu 5000 złotych mandatu oraz 15 punktów karnych. Motocyklista odmówił jednak przyjęcia mandatu.
W tej sytuacji funkcjonariusze skierowali do sądu wniosek o ukaranie. O dalszych konsekwencjach prawnych zdecyduje więc sąd.
Jeżeli badania krwi potwierdzą prowadzenie motocykla pod wpływem środków psychoaktywnych, sprawa może mieć jeszcze poważniejszy finał. Policja przypomina, że za kierowanie pojazdem pod wpływem takich substancji grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Krakowscy policjanci po raz kolejny podkreślają, że próba ucieczki przed kontrolą drogową może przynieść znacznie poważniejsze konsekwencje niż wykroczenie, które było powodem zatrzymania.



