Kompletnie pijany mężczyzna jechał z Wieliczki do Krakowa. Na szczęście „przypilnował” go jeden z kierowców.
– O nietrzeźwym kierującym, który nie utrzymywał właściwego toru jazdy poinformował nasz patrol inny kierowca, który jechał za nim od Wieliczki, aż do ulicy Na Kozłówce. Wskazał zielonego volkswagena wjeżdżającego w osiedle – podaje straż miejska.
Gdy strażnicy ruszyli za pijanym kierowcą, mężczyzna parkował samochód przed blokiem. Strażniczka stanęła radiowozem tuż za nim blokując mu wyjazd, wysiadła i poprosiła mężczyznę o dokumenty.
– Stwierdził, że nie ma ich przy sobie i podał dane ustnie. W trakcie krótkiej wymiany zdań wyraźnie czuć było od niego alkohol. Po chwili na miejsce przyjechał powiadomiony wcześniej patrol policji, który przejął dalsze czynności. Pomiar trzeźwości alkotestem wykazał prawie 2,5 promila. Mężczyzna został zatrzymany – podaje straż miejska.



