Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 2 czerwca 2020
Czytanie ~4 min
Miasto · 2 czerwca 2020 · 4 min czytania

Kontrowersyjne zmiany w ruchu drogowym. „Dyrektor Franek działa na szkodę mieszkańców”

Autor: Łukasz

– Dyrektor Franek powinien się zastanowić czy jest urzędnikiem, czy aktywistą. Mam wrażenie, że od wielu lat nie może tego rozstrzygnąć. Ktoś nie panuje nad tym, co mu przyszło robić. Powinien się zastanowić, czy jest właściwą osobą na właściwym miejscu – grzmi miejski radny Andrzej Hawranek. W wywiadzie dla KRKnews samorządowiec ocenia najnowsze zmiany w ruchu drogowym, które wprowadzili miejscy urzędnicy: Łukasz Franek i Łukasz Gryga.

Justyna Słowikowska: Czy ostatnie zmiany w organizacji ruchu drogowego są szkodliwe dla krakowian?

Andrzej Hawranek
Andrzej Hawranek

Andrzej Hawranek: Bulwersuje mnie wprowadzenie dwukierunkowego ruchu na al. 3 Maja. Jest to sprzeczne absolutnie ze wszystkim: zdrowym rozsądkiem i polityką transportową miasta. To kompletnie nieuzasadnione oraz sprzeczne z decyzją wyrażoną w trzech uchwałach przez dwie dzielnice miasta oraz z opinią mieszkańców. Dziesiątki, jak nie setki krakowian wypowiadało się w tej sprawie. Kompletnie nie rozumiem tej decyzji.

Dyrektor wydziału, Miejski Inżynier Ruchu Łukasz Gryga uzasadnia te zmiany koniecznością stworzenia dojazdu do parkingu. Ale tego parkingu na razie nie ma i jest wielce wątpliwe, że powstanie. Przypominam, że Rada Miasta przyjęła uchwałę dotyczącą konsultacji, jak ma wyglądać teren i infrastruktura przy stadionie Wisły. Powstanie tego parkingu jest wielce wątpliwe i myślę, że on prędko nie powstanie, o ile w ogóle.

Wprowadzanie dwukierunkowego ruchu może się przysłużyć tylko jednej stronie – deweloperowi, który wybudował tam budynek budzący ogromne kontrowersje ze względu na lokalizację tej inwestycji.

Rozmawiałem na ten temat z wieloma osobami i żadna z nich nie widzi żadnego innego uzasadnienia dla tej decyzji. Polityka transportowa miasta zmierza do eliminacji ruchu samochodów, zmierzających do centrum, a tym bardziej autokarów. A tu robi się odwrotnie. Dlaczego? Kto za tym lobbował? Kto namówił pana dyrektora Grygę? Niech odpowie, czy przedstawiciele dewelopera o to lobbowali czy kto? Dzielnice są przeciw, mieszkańcy są przeciw i sprzeczne jest to ze strategią miasta i zdrowym rozsądkiem.

Czy zmiany wprowadzone przez dyrektora Franka to jawne działanie na szkodę mieszkańców?

Jeżeli chodzi o al. 3 Maja, to w mojej opinii na pewno.

Co ze zmianami dotyczącymi pasów rowerowych? Czy Kraków może stać się miastem rowerów?

Czytałem ostatnie badania robione przez Alarm Smogowy. Ciężko powiedzieć, żeby była to organizacja pro-kierowcom i pro-ruchowi samochodowemu. Z badań wynikało, że prawie 50 proc. badanych nigdy na rower się nie przesiądzie, choćby nie wiem jakie argumenty za tym przemawiały. Dodatkowo dwadzieścia parę procent uzależniało ewentualne przesiąście się na rower od zbudowania porządnej infrastruktury rowerowej. Proszę sobie odpowiedzieć na pytanie – czy wylanie paru litrów farby na ulicę i wprowadzenie ruchu samochodowego na torowiska tramwajowe, a tak to wygląda choćby na ul. Grzegórzeckiej, jest budową porządnej infrastruktury rowerowej?

W ciągu paru lat Rada Miasta corocznie w uchwałach budżetowych przeznaczała na budowę infrastruktury rowerowej kilkadziesiąt milionów złotych i corocznie m.in. Franek jako dyrektor ówczesnego ZIKiT-u przychodził na komisję i budżetową z wnioskiem o przesunięcie tych środków, bo „nie da się”/„nie potrafię”/„nie mogę” (niepotrzebne skreślić) „wydać tych pieniędzy”. W związku z tym radni przesuwali środki na zadania, które można było zrealizować. Dyrektor Franek pracował w ZIKiT, więc jest jedną z osób odpowiedzianych za obecny stan infrastruktury rowerowej. To teraz będziemy wylewać farbę na ulicę i nazywać to tworzeniem infrastruktury rowerowej? Proszę się go zapytać, dlaczego przez wiele lat tak naprawdę przeważająca część porządnych inwestycji rowerowych była nierealizowana lub realizacja mocno kulała. Jeżeli nie będzie porządnej infrastruktury rowerowej, to na pewno nie osiągniemy celu, jakim jest przesiadanie się mieszkańców Krakowa na rowery. Odnoszę wrażenie, że ktoś nie panuje nad tym, co mu przyszło robić i powinien się zastanowić, czy jest właściwą osobą na właściwym miejscu.

Dlaczego tak poważne zmiany w organizacji ruchu czy transporcie są podejmowane po cichu w czasie, gdy mieszkańcy siedzą w domach?

Wrócę do al. 3 Maja. Konsultacje były, rady dzielnic wypowiedziały się jednoznacznie. Wszystkie uchwały, a było ich trzy – mówią o jedynym: zostawić al. 3 Maja jednokierunkową. A mimo to pan dyrektor Gryga podejmuje decyzję inną. W związku z powyższym pytanie jest następujące: czy mamy robić konsultacje i opierać się na decyzjach rad dzielnic po to, by urzędnicy mieli podkładkę, że coś takiego zostało zrobione i by była to sztuka dla sztuki? Nawet jeśli jest to robione tak, jak w przypadku al. 3 Maja, to urzędnicy podejmują inne decyzje.

Czy ta decyzja była zgoda z polityką Rady Miasta?

Jeżeli chodzi o al. 3 Maja to mówiłem, że to jest sprzeczne absolutnie ze wszystkimi standardami komunikacyjnymi i uchwalanymi przez Radę Miasta. Wszyscy wszędzie trąbią, że chcemy wprowadzać ruch samochodowy z centrum. Tutaj jest kierunek odwrotny. Nie tylko pozwalamy bliżej do centrum wjeżdżać samochodom, ale również autobusom.

Czy po kontrowersyjnych decyzjach Łukasz Franek powinien poddać się dymisji?

Łukasz Franek, cytując prezydenta Majchrowskiego, powinien się zastanowić czy jest urzędnikiem, czy aktywistą. Mam wrażenie, że od wielu lat nie może rozstrzygnąć tego, czy chciałby być urzędnikiem, czy nadal jest aktywistą.

Rozmawiała Justyna Słowikowska

Reklama