Koronawirus w Małopolsce. Szczyt epidemii mamy już za sobą

fot. Pixabay

Małopolska należy do województw o niskiej zapadalności na COVID-19, a najgorzej pod tym względem jest u nas w powiecie bocheńskim. Koronawirusa najczęściej wykrywano u Małopolan przebywających w kwarantannie. Do co piątego zakażenia w naszym regionie doszło w szpitalu lub przychodni. I co najważniejsze – szczyt epidemii w Małopolsce mamy już za sobą.

Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Krakowie przedstawiła raport „Analiza przebiegu epidemii COVID-19 w Małopolsce”. Wynika z niej, że szczyt epidemii koronawirusa w naszym województwie był na przełomie kwietnia i maja. To wtedy odnotowano spadek liczby aktywnych zakażeń. Wprawdzie liczba nowych przypadków COVID-19 ciągle rosła, ale dzięki coraz większej liczbie wyleczeń, zaczęło ubywać chorych na koronawirusa.

Od początku epidemii w Małopolsce koronawirusa wykryto u 1231 osób. Do dzisiaj (2 czerwca 2020) wyleczono 887 Małopolan, aktywnego koronawirusa ma 299. Co ważne od kilkunastu dni liczba nowych zakażeń to kilka lub kilkanaście przypadków. W tym samym czasie wyleczeń bywało zwykle (poza pojedynczymi dniami) kilka razy więcej. Np. ostatniej doby wykryto 5 nowych zakażeń, odnotowano zaś 26 wyleczeń.

Źródła zakażeń

Analiza WSSE pokazuje też źródła zakażeń koronawirusa. U Małopolan najczęściej wykrywano COVID-19, gdy przebywali w kwarantannie. Tak zachorowało 45 proc. osób, u których potwierdzono zakażenie.

W szpitalu lub przychodni koronawirusem zakaziło się 21 proc. chorych Małopolan. W domu pomocy społecznej COVID-19 to 5 proc. wszystkich potwierdzonych przypadków. Taka sama grupa chorych „przywiozła” koronawirusa z zagranicy.

Gdzie było najgorzej

Zwykle jako najgorsze traktujemy te miejsca, gdzie potwierdzono najwięcej zakażeń. Koronawirusa wykryto u 268 mieszkańców Krakowa, 148 – z powiatu myślenickiego, 144 – z powiatu bocheńskiego, 119 – z powiatu wielickiego i 109 – z powiatu limanowskiego.

Ale WSSE podaje też wskaźnik zapadalności – czyli liczbę wykrytych zakażeń na 10 tys. mieszkańców. I pod tym względem najgorzej wypada powiat bocheński – 13,48 zakażeń na 10 tys. mieszkańców.

Drugi najwyższy wskaźnik zapadalności na COVID-19 ma powiat myślenicki (11,6), trzeci – miasto Kraków (9,22).

Zdecydowanie najlepsza sytuacja jest w powiecie tatrzańskim, gdzie w trakcie całej epidemii wykryto tylko 2 zakażenia koronawirusem. Wskaźnik zapadalności (0,29) też jest tam najniższy w Małopolsce. Poniżej 1 zakażenia na 10 tys. mieszkańców mają też powiaty: nowotarski (0,42), gorlicki (0,64), tarnowski (0,69), wadowicki (0,87), chrzanowski (0,88), olkuski (0,90).

U nas nie jest tak źle

Pod względem liczby wykrytych zakażeń Małopolska zajmuje 6. miejsce w kraju. Ale biorąc pod uwagę liczbę zakażeń na 10 tys. mieszkańców nasze województwo jest dopiero na 9. pozycji. Wskaźnik zapadalności na COVID-19 w województwie małopolskim to 3,56.

Średnio w Polsce jest blisko dwa razy wyższy (6,19). A najwyższy jest na Śląsku – tam sięga aż 18,24.I ten wskaźnik jest ponad dwa razy wyższy niż na Dolnym Śląsku (8.94) i blisko trzy a razy wyższy niż na Mazowszu (6,62).

Grzegorz Skowron

Ryanair zaczyna latać z Balic. Sprawdź, gdzie i kiedy możemy polecieć. Cała siatka połączeń z Krakowa

Zobacz także