Koronawirus. Zakaz najmu krótkoterminowego szczególnie uderzy w Kraków. Już są pomysły, jak obejść ten zakaz

Fot. wiikipedia

Koronawirus uderza w całą gospodarkę, w pierwszej kolejności w branżę turystyczną. W Krakowie – w najem krótkoterminowy, z którego żyło tysiące właścicieli mieszkań, a który jest zakazany z powodu wprowadzenia w całym kraju stanu zagrożenie epidemicznego. Starty będą ogromne, ale niektórzy już mają pomysł, jak obejść zakaz – w internecie pojawiają się oferty najmu mieszkań na… kwarantannę.

O kłopotach firm zajmujących się najmem krótkoterminowym pisze „Rzeczpospolita”. Podaje, że we wrześniu 2019 r. liczba aktywnych ofert tylko w jednym z popularnych serwisów (Airbnb), wyniosła w: Warszawie – 7878, Krakowie – 7424, Gdańsku – 4763, Sopocie – 1202, Wrocławiu – 2266 i Poznaniu – 1440.

Na mocy rozporządzenia ministra zdrowia o wprowadzeniu stanu zagrożenia epidemicznego wynajem krótkoterminowy jest zakazany. Do odwołania. – Zatrzymanie turystyki krajowej i zagranicznej spowodowało również zatrzymanie tego rynku, więc wprowadzenie rozporządzeniem ministra zdrowia oficjalnego zakazu takiego wynajmu niczego nie zmieniło – uważa Marlena Kosiura, analityk portalu InwestycjewKurortach.pl., cytowana przez rp.pl. Jej zdaniem nadzieje, że wszystko ruszy za dwa–trzy miesiące, są nieuzasadnione, bo rynek turystyczny będzie tym, który długo nie podniesie się z recesji.

A skoro tak, to Kraków, dla którego turystyka to jedną z najważniejszych gałęzi gospodarki, czekają bardzo trudno czasy.

Jak donosi Radio Zet, niektórzy właściciele mieszkań przeznaczonych do najmu krótkoterminowego, nie czekają na zakończenie kryzysu i mają pomysł na nowy biznes. „W sieci kwitnie nietypowy biznes podczas epidemii koronawirusa. Bez problemu w internecie można znaleźć ogłoszenia wynajmu mieszkań na czas kwarantanny. Zamieszczają je osoby, które do tej pory żyły z najmu krótkoterminowego. Ogłoszenia z różnych miast oferują na przykład wynajem lokalu na 14 dni za 1000 złotych” – informuje Radio Zet.

GS

Zobacz także