29 zł miesięcznie za rower tradycyjny i 79 zł miesięcznie za elektryczny. Tyle zapłacimy za wynajem nowych rowerów miejskich LajkBike. Na razie magistrat nie zamierza wprowadzać dopłat do zakup rowerów. W Gdyni taka dotacji może wynieść nawet 50% wartości roweru.
Nowa miejska wypożyczalnia będzie nazywać się LajkBike. Poprzednie Wavelo nawiązywało do krakowskiego zabytku, podobnie obecna nazwa nawiązuje do tradycji Lajkonika, wpisanej od 2014 na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego stworzoną przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Sprzęt będzie można wziąć do siebie do domu czy też akademika na co najmniej miesiąc, a najwyżej trzy. Ustalając takie kryteria magistrat liczy na to, że rotacja rowerów będzie jak najwyższa, a jednoślady nie będą „blokowane” zbyt długo przez jednego użytkownika. Ponadto w przypadku roweru elektrycznego jeśli limit 900 kilometrów zostanie przekroczony stawka za wynajem będzie znacznie wyższa – bo aż 449 zł miesięcznie.
Użytkownicy w ramach abonamentu w pakiecie otrzymają też bezpłatny serwis w przypadkach usterek czy innych niezawinionych kłopotów z rowerem. Do dyspozycji będzie warsztat w Płaszowie, przy ul. Przewóz, w ramach którego pracownicy ZTP zajmą się serwisowaniem pojazdów (LajkBike’a, ale też z systemu Park-e-Bike i miejskich rowerów do przewozu towarów).
– Nowa wypożyczalnia będzie różniła się nie tylko nazwą, ale też formułą, ponieważ będzie to wynajem długoterminowy. Użytkownik korzysta z roweru w sposób ciągły przez określony czas (minimalnie miesiąc) – serwis ma zapewniony w cenie abonamentu. Z tego względu Zarząd Transportu Publicznego w Krakowie jako pierwszy w Polsce podjął decyzję o utworzeniu długoterminowej wypożyczalni rowerów – informuje urząd miasta.
Inna drogą poszli włodarze Gdyni. Od czerwca ubiegłego roku, mieszkańcy tego miasta mogą składać wnioski o przyznanie dotacji na zakup roweru elektrycznego. Wysokość dotacji może wynieść nawet 50 proc. ceny jednośladu. To pierwszy tego typu projekt w Polsce. Na dopłaty do rowerów elektrycznych, Gdynia przeznaczyła w swoim budżecie 100 tys. złotych.
Od 10 czerwca, do końca lipca złożono ponad 1000 wniosków. Pula 100 tys. zł przewidziana na ubiegły rok została rozdysponowana pośród 40 pierwszych osób, którym udało się pomyślnie złożyć wniosek. Wsparcie przysługuje w wysokości 50 proc. wartości poniesionych kosztów kwalifikowanych, jednak nie więcej niż 2500 tys. zł. Osoby, które otrzymają dofinansowanie, zobowiązują się m.in. do nieprzerwanego zamieszkania na terenie Gminy Miasta Gdyni przez okres min. trzech lat po zakupie roweru, zachowania prawa własności do zakupionego roweru przez trzy kolejne lata oraz do udziału w okresowych badaniach ewaluacyjnych dot. użytkowania tego jednośladu.
W Krakowie od lat toczy się dyskusja o potrzebie promowania ekologicznego transportu wśród mieszkańców miasta. Zapytaliśmy urząd miasta, czy mieszkańcy Krakowa mogą liczyć na wsparcie magistratu przy zakupie roweru elektrycznego?
Andrzej Łazęcki, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Klimatu UMK w odwiedzi na zapytanie KRKnews informuje, że miasto może udzielać dotacji celowych na sfinansowanie zakupu rowerów zwykłych, ze wspomaganiem elektrycznym oraz cargo, ale konieczne jest podjęcie w tym celu uchwały przez Rade Miasta Krakowa. Na razie żadne decyzje w tym temacie nie zostały podjęte. Dopiero po przedstawieniu projektu uchwały w sprawie dotacji, program dopłat „zostanie poddany ostatecznym konsultacjom wewnątrzrządowych”
– Urząd Miasta Krakowa posiada opracowany program dotyczący udzielania
dotacji do zakupu roweru elektrycznego lub hulajnogi elektrycznej, jednak decyzje w temacie jego ewentualnego uruchomienia nie została jeszcze podjęta -podkreśla Andrzej Łazęcki
Według tegorocznego badania Polskiego Stowarzyszenia Rowerowego „Użytkowanie rowerów elektrycznych i preferencje zakupowe” prawie 2/3 Polaków przyznaje, że kupiłoby rower elektryczny, gdyby jego cena spadła dzięki dopłatom. Respondenci doceniają przewagi e-bike’ów zarówno nad samochodami osobowymi, jak i rowerami tradycyjnymi. Aż 66% ankietowanych uważa, że zakup e-rowerów powinien być objęty dotacjami, tak jak w przypadku samochodów elektrycznych. Szczególnie w czasach poszukiwania oszczędności na skutek szybującej inflacji.
Koszt przejechania samochodem 100 km, czyli średniego tygodniowego dystansu praca-dom – wynosi 56 zł. Podczas gdy ci, którzy wybiorą rower, zapłacą zaledwie 40 gr. Ta wiedza nie jest już zaskoczeniem dla rowerzystów na polskich ścieżkach. Biorąc pod uwagę koszt zakupu i eksploatacji, dla większości badanych (70%) rower elektryczny jest bardziej ekonomiczny niż auto.
Obecnie dopłaty są oferowane w wielu krajach europejskich. Portugalia proponuje swoim mieszkańcom 350 EUR, Francja – 500 EUR, Litwa – 700 EUR, Finlandia – 1000 EUR, a Norwegia nawet 1400 EUR.
(Jarek Strzeboński)



