Krakowianin Jurand Czabański pobił niemal 30-letni rekord świata w 20-krotnym Ironmanie Continuous. Podczas zawodów w Brazylii pokonał 4520 kilometrów w czasie 412 godzin 42 minuty 27 sekund. Zrobił to szybciej o 24 godziny i 39 minut od dotychczasowego rekordu świata. Dzięki wyjątkowemu osiągnięciu Krakowianina na rzecz Fundacji Cancer Fighters trafi 125 tysięcy złotych.
20-krotny Ironman Continuous uznawany jest za jedno z najtrudniejszych wyzwań wytrzymałościowych na świecie. Zawodnicy mierzą się z dystansem odpowiadającym dwudziestu pełnym Ironmanom rozgrywanym bez przerwy – przy ograniczonym śnie, skrajnym zmęczeniu organizmu i ciągle zmieniających się warunkach pogodowych.
Niesamowite wyczyny Krakowianina
Dotychczasowy rekord należał do Litwina Vidmantasa Urbonasa i wynosił 437 godzin, 21 minut i 40 sekund. Wynik przez 28 lat pozostawał niepobity i dla wielu wydawał się poza zasięgiem innych sportowców. Podczas niedawnych zawodów w Brazylii Jurand Czabański pokonał 4520 kilometrów w czasie 412 godzin 42 minuty 27 sekund. Na końcowy rezultat złożyło się 76 km pływania, 3600 km jazdy na rowerze oraz 844 km biegu – wszystko w formule ciągłej.
Krakowianin pobił dotychczasowy rekord świata o 24 godziny i 39 minut, ustanawiając jeden z najbardziej znaczących wyników ostatnich lat. Już wcześniej, bo w 2025 roku pobił rekord świata na dystansie 10-krotnego Ironamana, a następnie jako pierwszy człowiek na świecie ukończył dystans 50-krotnego Ironmana Continuous.
Spektakularny wynik zamienia się w pomoc
Sportowy wyczyn przełoży się na realną pomoc. Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, partner sportowca – marka Oshee – przekaże 125 000 zł rzecz Fundacji Cancer Fighters. Środki zostaną przeznaczone na wsparcie psychologiczne i psychiatryczne dzieci oraz ich rodziców mierzących się z chorobami onkologicznymi.
– Kiedy tak spektakularny sportowy wynik zamienia się w pomoc dzieciom i ich rodzicom, dzieje się coś naprawdę pięknego. Wsparcie finansowe jest oczywiście bardzo ważne, ale nie mniej liczą się obecność, pamięć i proste, szczere: jesteśmy z Wami, pamiętamy o Was i chcemy pomóc. W chorobie nowotworowej to znaczy dużo więcej niż widać na pierwszy rzut oka. Dziękujemy – mówił Marek Kopyść, prezes Fundacji Cancer Fighters.



