Krakowska wigilia po ukraińsku. Po co im siekiera pod stołem?

fot. Jan Musiał

Na każdym rogu stołu jest czosnek, a pod nim siekiera lub inne narzędzie rolnicze, do którego najbardziej ciągnie… dzieci. Oto jak wyglądają ukraińskie święta w Krakowie.

– W katolickie święta Bożego Narodzenia Ukraińcy często pracują, by mieć wolne na swoje święta lub też spędzają czas wolny w Krakowie. Studenci często wracają w tym czasie do domu. Wiele osób w styczniu oczekuje na kartę pobytu i w tym czasie nie można opuszczać Polski. Dlatego niektórzy na święta ukraińskie zostają w Polsce. Jest tutaj kościół grecko – katolicki i cerkiew, która organizuje wtedy mszę. Są także inne specjalne wydarzenia – opowiada Olha, redaktor naczelna UAinKrakow.pl.

– Po ponad 20 latach mieszkania w Polsce już nie obchodzimy świąt dokładnie tak samo jak na Wschodzie. Na Ukrainie cały styczeń jest świąteczny, a my obchodzimy tylko Wigilię i Boże Narodzenie według kalendarza gregoriańskiego – stwierdza Siergiej, właściciel firmy handlowej.

Mikołajki i wigilia

– Mikołajki mamy 19 grudnia. Ukraińskie dzieci mieszkające w Krakowie są szczęśliwe, bo dostają podwójne prezenty – 6 grudnia i 19 grudnia. Mikołaj wkłada prezenty pod poduszkę. Dajemy nam je także na Nowy Rok. Wkładamy je wtedy pod choinkę. Oprócz tego jest Boże Narodzenie, kiedy też dajemy sobie prezenty – mówi Olha.  

Ukraińska wigilia odbywa się 6 stycznia, wtedy kiedy w Polsce świętuje się Trzech Króli. Wiele tradycji polskich jest podobnych do ukraińskich. Podobnie jak u nas, przeważnie na wigilijnym stole jest dwanaście potraw, w tym wiele podobnych jak barszcz czy ryba. Wiele ukraińskich tradycji wywodzi się ze starych wierzeń i są to obrzędy magiczne, które mają odstraszyć złe duchy.

– Przygotowujemy dwanaście potraw. Przykładowo uzwar to kompot z suszonych owoców, najczęściej są to jabłka, gruszki i suszone śliwki. Pierogi „waranki” są z ziemniakami. Mamy swoją wersję gołąbków, którą nazywamy „hołubcie”. W środku jest ryż i grzyby. Często podaje się sos z grzybków oraz barszcz. Na stole wigilijnym podaje się rybę, ale u nas gatunek może być dowolny. Najważniejszą potrawą jest kutia. Robi się ją z ziaren pszenicy z orzeszkami, makiem i miodem. Mamy także fasolkę z grzybami. Na deser robimy małe, okrągłe pączki, które są z nadzieniem z wiśni lub z dżemem truskawkowym – tłumaczy Olha.

– Na każdym rogu wigilijnego stołu jest czosnek, który ma odstraszać złe siły. Tak jak w Polsce pod obrus daje się sianko. Pod stołem musi być siekiera lub inne narzędzie rolnicze i podczas wieczerzy dzieci dotykają jej stopami, by miały dobre zdrowie. W niektórych domach nadal zamiast choinki jest diduch, czyli wiązanka z siana. W wigilijny wieczór według tradycji są obecne duchy przodków. Zostawia się dla nich zawsze jedno danie z kutii i uzwar. Trzeba podmuchać na każde krzesło, by nie usiąść na duchu zmarłego przodka – opowiada Siergiej.

Boże Narodzenie

Rozpoczyna się 7 stycznia. Podobnie jak u nas z nocy wigilijnej na noc bożonarodzeniową odbywa się msza. Prawosławne nabożeństwo trwa o wiele dłużej niż katolickie, bo od północy aż do rana. W Krakowie Ukraińcy mogą się wybrać do cerkwi na ul. Szpitalnej. Nabożeństwo powinno skończyć się, jednak przed wschodem słońca, by domownicy, zanim stanie się jasno, mogli zjeść śniadanie.

W Boże Narodzenie rozpoczyna się kolędowanie. Ukraińskie świąteczne przyśpiewki mają o wiele bogatszą tematykę niż polskie. Wiele pieśni dotyczy pracy na roli czy myślistwa. Oprócz motywów religijnych pojawiają się także motywy miłosne czy baśniowe. Często kolędnicy przebierają się. Zawsze ktoś powinien być przebrany za “Kozę”, która jest bohaterką wielu świątecznych przedstawień oraz dawnych rytuałów.

– Na Ukrainie również kolędujemy. Mamy tradycję szczedruwania, czyli śpiewania szczedriwek. Są to życzenia noworoczne. W przeciwieństwie do kolęd nie ma tutaj motywów religijnych. Ludzie życzą sobie bogactwa czy zdrowia na nowy rok. Najczęściej robią to młode osoby, które się przebierają. Dostają za to potrawy, słodycze lub pieniądze – informuje Olha.

– Po świętach chodzi się z tak zwaną wieczerzą do dziadka, babci, rodziców czy rodziców chrzestnych. Daje się przede wszystkim kutię i inne dania, a w zamian dostaje się dania, pieniądze czy inne podarunki – mówi Siergiej.

Nowy Rok

Według tradycji prawosławnej nie obchodzi się Sylwestra. Ukraińcy mają “Stary Nowy Rok”, który odbywa się w nocy z 13 na 14 stycznia. Jest to święto rodzinne. Powstało dlatego, że według starego kalendarza, nowy rok wypadał dwa tygodnie później od Sylwestra.

– Kiedy zaczęłam mieszkać w Polsce to moi koledzy mówili coś o Sylwestrze. Zastanawiałam się kto to taki, więc w końcu zapytałam kim on jest oraz co z nim będą robić. Okazało się, że to obchody odejścia starego roku i powitania nowego roku między 31 grudnia a 1 stycznia – komentuje Olha.

– U nas Nowy Rok z 31 grudnia na 1 stycznia świętuje się bardziej rodzinnie lub w gronie przyjaciół. Przeważnie to święto spędza się w domu, ubiera się wtedy choinkę i daje prezenty. Są to raczej kameralne domówki – stwierdza Siergiej.

Inne święta

Na Ukrainie 13 stycznia obchodzi się Małankę. Jest to wspomnienie św. Melanii. Wtedy je się obfitą wieczerzę, złożoną przykładowo z pierogów z mięsem, obwarzanków czy kutii. Z kolei 14 styczeń to wspomnienie św. Wasyla.

– W Dzień Wasyla, który obchodzimy 14 stycznia jest posiwanja. Z samego rana młodzi chłopcy chodzą do różnych domów i posiewiają, czyli sieją ziarno pszenicy w domu. Są to życzenia dobrobytu, urodzaju, szczęścia i bogactwa – informuje Olha.

18 stycznia to święto Hołodnej kutii. W ten dzień odbywa się kolejna wigilia, a następnie spala się diducha, by przywołać wiosnę. Cykl bożonarodzeniowych świąt zamyka 19 stycznia, kiedy świętuje się Chrzest Pański. Wtedy święci się okoliczne jeziora lub rzeki.

Polskie tradycje w oczach Ukraińców

– Brałem parę razy udział w polskich świętach Bożego Narodzenia. Bardzo mnie zdziwił zwyczaj łamania się opłatkiem. U nas tego nie ma i bardzo mi się spodobała taka forma składania sobie życzeń. Potrawy i zwyczaje ukraińskie i polskie są bardzo podobne. Na Ukrainie to święto jest mniej sztywna, jest luźniej i rodzinnej. Mam wrażenie, że tutaj święta są bardziej rygorystyczne – mówi Siergiej, który jest właścicielem firmy handlowej i mieszka w Polsce od ponad 20 lat.

– Podoba mi się to, że w Krakowie wszędzie są choinki i ładnie miasto jest ozdobione. Przez to czuć atmosferę świąt. Dużo osób, a w szczególności młodych ubiera swetry świąteczne i bardzo mi się to spodobało. Na Ukrainie to jest, ale nie jest to tak popularne jak tutaj – podsumowuje Olha, redaktor naczelna UAinKrakow.pl.

Just.

Zobacz także