Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt złożyło dzisiaj zawiadomienie do prokuratury o możliwości dręczenia koni dorożkarskich poprzez „zmuszanie ich do pracy w największe upały zagrażające zdrowiu i życiu”. Doniesie dotyczy także niedopełnienia obowiązków przez władze Krakowa związane m.in. „z brakiem zabezpieczenia działalności dorożkarskiej przed zagrożeniem epidemiologicznym”. To nie pierwsze tego typu zawiadomienie, wcześniejsze były umarzane.
Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt złożyło dzisiaj (27 czerwca 2022) do prokuratury zawiadomienie o możliwości znęcania się nad końmi dorożkarskimi i niedopełnienia obowiązków przez urzędników miejskich poprzez zmuszanie koni do pracy w tropikalnych warunkach i to nawet pomimo obowiązywania alertów pomarańczowych przed upałami.
W zawiadomieniu do prokuratury czytamy, „że w ostatnich dniach konie zmuszane są do pracy w temperaturach znacznie przekraczających poziom 30 stopni C w cieniu i poziom 50 stopni C przy podłożu, a zgodnie z regulaminem Urzędu Miasta Krakowa może się to odbywać nawet przez 12 godzin bez zagwarantowanego prawa do przerwy po kolejnych kursach. Zmuszanie koni do pracy w tak tropikalnych warunkach naraża je na utratę zdrowia i życia, na udary i zasłabnięcia”.
Tymczasem miasto w związku z falą upałów, od 28 czerwca, w godz. 9.30–19.00, zamyka postój dla dorożek na Rynku Głównym. Jak informuje Wydział Spraw Administracyjnych Urzędu Miasta Krakowa, zakazany będzie również przejazd przez Rynek Główny, a także postój przed Bazyliką Mariacką na ul. Mikołajskiej. Od 20 czerwca zamknięty jest również postoju dla dorożek na Rynku Głównym z możliwością przejazdu przez Rynek w dniach od 20 do 27 czerwca.
O tym na jakich zasadach wprowadzane są ograniczenia dla dorożek przeczytacie w tekście poniżej.
KSOZ składał już podobne zawiadomienia do prokuratury w poprzednich latach. Po śledztwie, zawiadomienia były umarzane. Jako podstawie umorzenia wskazywano min. opinie biegłych z zakresu weterynarii, zeznania przesłuchanych w charakterze świadków lekarzy weterynarii wskazanych przez Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt, zeznania Powiatowego Lekarza Weterynarii, zeznania licznych świadków (dorożkarzy, urzędników UMK, przedstawicieli KSOZ), obszerna dokumentacja (którą poddano szczegółowej analizie), oględziny zapisów na nośnikach elektronicznych, informacje uzyskane od Straży Miejskiej.
Również Urząd Miasta odpierał zarzuty obrońców zwierząt. Magistrat odpierał jednak zarzuty i przedstawiał całą listę argumentów, które miały udowodnić, że w magistrat dba o dobro koni – Częste kontrole w miejscach postoju, stały nadzór lekarzy weterynarii, sprawdzanie wszelkich niepokojących sygnałów, szczegółowe badania zdrowia koni, a przede wszystkim zasady bezpieczeństwa opracowane we współpracy z naukowcami z Uniwersytetu Rolniczego – Kraków dba, by koniom dorożkarskim nic nie dolegało – tak na zarzuty bronił się magistrat w roku 2018.
Dręczenie koni trafiło do prokuratury. Zawiadomienie na prezydenta Krakowa!
KSOZ zaznacza w zawiadomieniu, że pomimo ogłaszanych przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej alertów drugiego stopnia przed upałami. Władze Krakowa zamiast wprowadzić w takiej sytuacji natychmiastowy zakaz ruchu dorożkarskiego albo je bagatelizują, albo całkowicie lekceważą. W rezultacie podczas poprzednich alertów zezwalano na pracę koni na terenie niemal całego miasta z wyłączeniem Rynku Głównego, a podczas ostatniego, trwającego właśnie alertu zezwala się na kursy dorożek także po jego rozgrzanej jak patelnia płycie.
Tymczasem jak stwierdzono w zawiadomieniu, obowiązujące przepisy ustawowe zabraniają wystawiania zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu (art. 6 ust. 2 pkt 17 ustawy o ochronie zwierząt). Co więcej, takie zachowanie uznano za formę znęcania się nad zwierzętami, za co grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech. .
W zawiadomieniu podkreślono także, że na terenie Krakowa regularnie dochodzi do różnego rodzaju wypadków z udziałem koni dorożkarskich, w tym także śmiertelnych, jak na ul. Św. Jana, Monte Cassino czy Powstańców.
Przypomnijmy, że Krakowskie Stowarzyszenia Obrony Zwierząt domaga się wprowadzenia całkowitego zakazu wykorzystywania koni dorożkarskich do pracy w Krakowie, podobnego do zakazów, jakie obowiązują już m.in. w Londynie, Paryżu, Rzymie, czy Barcelonie. W tym celu KSOZ wystąpił ostatnio z apelem do Radnych Miasta Krakowa, aby w zapowiedzianym już referendum umożliwili mieszkańcom także podjęcie decyzji w sprawie przyszłości tzw. biznesu dorożkarskiego.
(JS)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.