Sailor Moon (Czarodziejka z Księżyca) to mała klacz, którą ratuje Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Źrebię urodziło się z rozszczepieniem podniebienia, co powoduje, że ma poważne problemy z jedzeniem i marnieje w oczach. Mała klacz trafiła pod opiekę KTOZ, które teraz apeluje o wpłaty na leczenie konia w klinice we Wrocławiu.
Historię Czarodziejki z Księżyca opisuje jedna z inspektorek KTOZ. „Tę historię można by zacząć od słów: koń stworzon ku bieganiu jak ptak ku lataniu…niestety… Niektóre zwierzęta od razu na starcie mają gorzej… Sailor Moon (Czarodziejka z księżyca), miała pecha urodzić się jako dziecko konia przeznaczonego na handel” – tak zaczyna swoją opowieść przedstawicielka KTOZ. Oto jej relacja z cyklu „Z pamiętnika inspektora” i apel o wpłaty na ratowanie chorej klaczy.
„Pewien Pan z województwa lubelskiego kupił matkę wraz ze 5-cio miesięcznym źrebakiem. Niestety… O tym, że coś nie tak jest z maluchem, Pan Henryk przekonał się dość szybko… Po prostu mała zaczęła marnieć w oczach… Pan Henryk postanowił zacząć dokarmiać małą. Już przy pierwszym karmieniu okazało się, że sprawa jest bardzo poważna. Mała Sailor urodziła się z rozszczepem podniebienia. Kiedy próbowała jeść, wszystko uciekało jej przez nos. Stąd drastyczna utrata wagi. Pan Henryk postanowił zawalczyć o życie małej Czarodziejki.

Po dwóch tygodniach mała zaczęła wyglądać o lepiej, a Pan Henryk zaczął szukać dla niej profesjonalnej pomocy. Jednak nikt nie chciał tak chorego, generującego koszty źrebięcia. Pan Henryk postanowił znaleźć fundację, która kupi konia, żeby choć spróbować go uratować.
I tak informacja o małej klaczce z rozszczepem podniebienia dotarła do Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Kilka dni później pokonaliśmy prawie 900 km w obydwie strony, aby dać szansę małej. Ponieważ nie miała jeszcze imienia, postanowiłam jej je nadać. Na czole małej widnieje coś na wzór litery c, ale imiona koniom ponoć nadaje się od pierwszej litery imienia matki. Mama małej ma imię na literę S. Ponieważ bardzo chciałam, aby w imieniu małej było coś z czarodziejki, nadałam jej imię po bohaterce japońskich kreskówek z mojej młodości – Sailor Moon, czyli Czarodziejka z Księżyca.
Mała Sailor pojechała do kliniki we Wrocławiu, która oceni szansę małej na normalne życie.
Was kochani prosimy o pomoc, bez Was będzie bardzo ciężko. Wiadomo, że każdy dzień pobytu konia w takiej klinice to ogromne koszty, które docelowo sięgną wielu tysięcy zł.
Sailor Moon to kolejny koń znajdujący na naszym utrzymaniu, prosimy o wsparcie finansowe na numer konta 83 2030 0045 1110 0000 0390 3540.
Każda wpłata jest więc na wagę złota. Razem możemy więcej…. razem możemy wszystko”.
Pomożecie?
(red)



