– Rozmawiamy z kandydatami, którzy swoim dorobkiem i pracą zasłużyli się dla Krakowa. Są to osoby bez przeszłości politycznej – mówi nam krakowska posłanka Kukiz’15 Agnieszka Ścigaj. Zapewnia, że jesienią poznamy nazwisko kandydata ruchu na prezydenta Krakowa.
Ugrupowanie Pawła Kukiza uruchomiło właśnie stronę dla wszystkich, którzy chcą kandydować w wyborach samorządowych (tutaj). – Nie oczekujemy niczego w zmian, tak, jak wodzowie partyjni – zapewnia Ścigaj w rozmowie z KRKnews.pl.
Łukasz Mordarski: Ile trzeba zapłacić za miejsce na liście Kukiz’15 wyborach samorządowych?
Agnieszka Ścigaj: Nie ma żadnych płatności i nigdy nie było.
Dlaczego szukacie kandydatów w Internecie?
To jest bardzo duże uproszczenie Internet jest tylko narzędziem, które w sposób transparentny i przejrzysty pozwoli zgłaszać się osobom chcącym z nami współpracować i zmieniać swoje małe ojczyzny. To nie jest więc szukanie kandydatów w internecie, ale chęć współpracy z realnymi osobami…
…które przyjdą do was z pieniędzmi?
Nie ma takiego kryterium! Oczywiście, jeśli ktoś będzie chciał przeprowadzić sobie kampanię, to pewnie będzie ją sobie finansował w myśl obowiązujących przepisów. My dajemy pewną markę – jesteśmy trzecią siłą polityczną. Nasze struktury będą wspierać swoich kandydatów.
Czego oczekujecie w zamian?
Uczciwości, przejrzystości, zaangażowania i pracowitości.

Trochę to takie wyświechtane hasła, które słyszymy przed każdymi wyborami.
Nie są to hasła, bo bardzo wierzymy, że to nie żadna partia weryfikuje ludzi. Nie oczekujemy niczego w zmian, tak, jak wodzowie partyjni. My chcemy pokazać podejście obywatelskie. Nie oczekujemy, że nasi kandydaci będą działać na rzecz naszego dobra, ale dla dobra lokalnej społeczności. Ja wiem, że jesteśmy przyzwyczajeni do rzucania różnych haseł, ale my naprawdę oczekujemy uczciwej i transparentnej pracy.
To nie jest trochę tak, że do tej pory nie udało wam się stworzyć stabilnych lokalnych struktur i teraz szukacie ludzi na „chybił-trafił”?
Stworzyliśmy własne struktury i możemy sobie wybrać kandydatów spośród własnych członków i działaczy, ale nie o to chodzi. My nie szukamy na „chybił-trafił”, ale uruchomiliśmy projekt rok przed wyborami i w tym czasie będziemy sprawdzać deklaracje osób, które się do nas zgłoszą. Głównym kryterium będzie to, czy te osoby rzeczywiście podejmują realne działania. To nie jest kampania ulotkowa, ale kampania, która pokaże, jak jesteśmy skuteczni jeszcze przed wyborami.
W jaki sposób będziecie sprawdzać lojalność tych osób?
Lojalności wobec nas sprawdzać nie będziemy. Natomiast chcemy zobaczyć, czy te osoby będą się angażować w działania. Uruchomimy tez kilka ogólnopolskich projektów, jak monitoring radnych czy monitoring wydatków gmin i zobaczymy, czy kandydaci, którzy chcą z nami pójść do wyborów, włączą się w te akcje. My chcemy, aby nasi kandydaci byli lojalni wobec ludzi ze swojego okręgu, a nie wobec ugrupowania. Nie będziemy wymagać przynależności do jakichkolwiek struktur.
Dużo osób zgłosiło się do was z Krakowa i Małopolski?
Na razie nie robiliśmy weryfikacji regionalnej. Wiemy natomiast, że w ciągu pierwszej doby od uruchomienia strony, zapisało się około 500 osób.
Kandydata na prezydenta Krakowa już znaleźliście, czy też czekacie aż sam się zgłosi?
W Krakowie rozmawiamy z potencjalnymi kandydatami i być może niebawem uda przedstawić się nazwisko.
Macie asa w rękawie?
Rozmawiamy z kandydatami, którzy swoim dorobkiem i pracą zasłużyli się dla Krakowa. Są to osoby bez przeszłości politycznej.
Zdradźmy nazwisko.
Nie, bo to nie jest jedna osoba. Na razie rozmawiamy z trzema kandydatami, ale może się tez pojawić czwarty i piąty.
Kiedy więc ogłosicie, kto będzie kandydatem Kukiz’15 na prezydenta Krakowa?
Nie chcę podawać konkretnego terminu. Nasz harmonogram zakłada, że będzie to jesienią tego roku.
Rozmawiał Łukasz Mordarski
Zdjęcie tytułowe: archiwum Agnieszki Ścigaj / Facebook
Zobacz także:
Kosiniak-Kamysz lepszy od Dudy. Krakowscy politycy na podium

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.