Kurator Nowak znów „odlatuje”. Winą za alarmy bombowe podczas matur obwinia „środowiska niszczące Polskę”

Barbara Nowak / fot. archiwum

Nie trzeba było długo czekać, by po ogłoszeniu w kilku szkołach alarmów bombowych głos w sprawie zabrała małopolska kurator oświaty, Barbara Nowak. W wywiadzie dla portalu wPolityce.pl winą za zamieszanie obarczyła środowiska „niszczące Państwo Polskie”. Sformułowanie mocno zawoalowane, ale i tak wiadomo, o kogo chodzi.

Zwłaszcza, że kilka akapitów wyżej działania strajkujących środowisk nauczycielskich porównała do… akcji terrorystycznych.

– Cynicznie dawkowano efekty specjalne. Najpierw reprezentant totalnej opozycji szef ZNP S. Broniarz szantażował uczniów i ich rodziców nieprzeprowadzeniem egzaminów po ostatniej klasie gimnazjum, następnie zablokowaniem egzaminów dla uczniów ostatniej klasy szkół podstawowych. Kolejną odsłoną horroru miało się stać zamknięcie drogi do ukończenia szkół ponadgimnazjalnych, nieklasyfikacja i zmarnowanie roku życia uczniom klas maturalnych, niedopuszczenie ich na studia. Jaki był cel tych wszystkich działań? Tylko jeden wywołanie chaosu, wrażenia, że Państwo Polskie jest w kryzysie, że bezpieczeństwo obywateli jest zagrożone – powiedziała Barbara Nowak.

Wypisz wymaluj encyklopedyczna definicja terroryzmu, rozumianego jako działania mające na celu zastraszenie i wymuszenie na danej grupie ludności lub państwie ustępstw w drodze do realizacji określonych celów . Barbara Nowak zagrała też w otwarte karty.  – Alarmy bombowe w szkołach, gdzie dziś uczniowie przystępują do egzaminu maturalnego. Metody które stosują tylko terroryści. To kolejne potwierdzenie, że trwające od 8 kwietnia akcje strajkowe w szkołach były elementem (nie pierwszym) konsekwentnie realizowanego planu destabilizacji Państwa Polskiego. Atak na bezpieczeństwo dzieci i młodzieży. Czy jest jeszcze jakaś granica w walce o władzę? – pytała na łamach wPolityce.pl.

Alarmy bombowe ogłoszono w kilkunastu szkołach w całej Polsce, jednak dyrektorzy byli na nie przygotowani. Centralne Biuro Śledcze Policji informowało okręgowe komisje egzaminacyjne, że mogą być podejmowane działania mające na celu sparaliżowanie przebiegu egzaminów maturalnych, polegające na „przesyłaniu pocztą elektroniczną do wielu polskich szkół, w których będzie przeprowadzany egzamin maturalny wiadomości o podłożeniu ładunków wybuchowych”.

Jednocześnie CBŚP oceniła wiarygodność tych sensacji jako „niską”. W Małopolsce alarmy miały miejsce w kilku szkołach. We wszystkich zjawiła się policja i straż pożarna, a uczniowie i nauczyciele zostali ewakuowani.

Ze względu na alarmy egzaminy rozpoczęły się z kilkunastominutowym opóźnieniem, jednak bez szkody dla uczniów, którym czas ów został doliczony.

Zobacz także