W Krakowie odbyła się ceremonia pogrzebowa Jana A.P. Kaczmarka. Uroczystości miały charakter państwowy. Światowej sławy kompozytor, laureat Oscara za muzykę do „Marzyciela” został pochowany w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.
Pogrzeb Jana A.P. Kaczmarka ma charakter państwowy i rozpoczął się w południe. Mszę świętą żałobną poprowadził ks. prof. Jan Machniak. O godz. 14.00 nastąpiło odprowadzenie zmarłego kompozytora na cmentarz. Jan A.P. Kaczmarek pochodził z Konina, ale chciał być pochowany w Krakowie, z którym związany był od wielu lat.
– Zadajemy sobie pytanie co to jest muzyka? To coś jak światło. Pojawia się byśmy widzieli. Muzyka to także układ tonów. Ale co sprawiało, że muzyka śp. Jana docierała do ludzi? Otrzymał on bowiem od Boga „to coś”. Kiedy słuchamy jego muzyki czujemy, że dotykamy czegoś niezwykłego, bliskiego nam. To miłość. W tych krótkich utworach słychać miłość, którą Jan odkrywał, ale też którą dzielił się nie tylko ze swoimi bliskimi ale też ze słuchaczami – mówił ks. prof. Jan Machniak.
Podczas mszy żałobnej głos zabrali m.in. minister kultury i dziedzictwa narodowego Hanna Wróblewska oraz doradca Prezydenta RP Andrzeja Dudy Piotr Serafin. Wśród osób, które przyszły pożegnać kompozytora byli także m.in. prezydent Krakowa Aleksander Miszalski, a także aktorzy Wiesław Komasa i Jerzy Fedorowicz.

fot. Bogusław Świerzowski/Kraków.pl
Jan A.P. Kaczmarek był jednym z najbardziej znanych polskich kompozytorów. Przez lata mieszkał w USA. Stworzył muzykę do ponad siedemdziesięciu filmów. Jego twórczości można było posłuchać w takich produkcjach jak: „Niewiernej”, „Aimee i Jaguar”, „Straconych dusz”.
W 2005 roku Polak został nagrodzony Oscarem za skomponowanie ścieżki dźwiękowej do filmu „Marzyciel”. Jego pierwszą żoną była Elżbieta Bieluszko, z którą ma czwórkę pociech. Małżeństwo nie przetrwało próby czasu. Parę lat temu wrócił do Polski. W 2016 roku ożenił się z Aleksandrą Twardowską, z którą doczekał się syna Jasia. Chłopiec ma 7 lat.



