Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 3 sierpnia 2026
Czytanie ~3 min
Miasto · 3 sierpnia 2026 · 3 min czytania

Legalne piwo na Bulwarach Wiślanych? Pomysł wraca, radni mówią „nie”, ale decyzję mogą podjąć mieszkańcy

Autor: Patryk Trzaska Aktualizacja: 03.08.2026 Lokalizacja: Kraków

Piwo pod chmurką w Krakowie? Obecnie grozi za to mandat ze strony Straży Miejskiej, ale w sieci po raz kolejny pojawiła się inicjatywa utworzenia w stolicy Małopolski przestrzeni, w której picie niskoprocentowych alkoholi na wolnym powietrzu byłoby legalne. Takie miejsca istnieją już w Warszawie, Poznaniu czy Wrocławiu. O komentarz do sprawy poprosiliśmy krakowskich radnych, a ich odpowiedzi nie pozostawiają wątpliwości.

To nie jest pierwszy raz, kiedy wśród Krakowian pojawia się pomysł utworzenia w mieście strefy, w której można by legalnie spożywać alkohol. Temat pojawił się już w 2015 roku, a w 2022 ponownie wrócił. Dotychczas jednak projekt nie znalazł poparcia wśród krakowskich radnych, którzy konsekwentnie uważali, że doprowadzi on do wzmożenia alkoholizmu wśród mieszkańców stolicy Małopolski. Zwolennikiem takiego rozwiązania nie był także rządzący ówcześnie Krakowem, Jacek Majchrowski. – Za tym pójdą inni. Jeśli wyznaczy się jedno miejsce, to zaraz powstanie komitet obrony innego miejsca, że tam też trzeba móc pić i wjedziemy w to co było dawniej, że pić można wszędzie – mówił w 2022 roku na antenie radia Eska.

Temat wrócił za pośrednictwem dyskusji na jednej z grup poświęconych sytuacji w Krakowie już na początku maja. „Czy Kraków nie zasługuje na cywilizowane podejście do piwa pod chmurką? Patrzę na inne miasta w Polsce i Europie i zastanawiam się, dlaczego u nas wciąż panuje całkowity zakaz. Warszawa ma Bulwary Wiślane, Wrocław ma Wyspę Słodową, a w wielu europejskich stolicach nikt nie robi problemu z wypicia lekkiego piwa w parku podczas pikniku. A u nas? Chcesz usiąść na kocyku, zjeść coś ze znajomymi i wypić niskoprocentowy napój w ciepły letni wieczór? Od razu ryzykujesz mandat i jesteś traktowany jak przestępca. Dorośli ludzie powinni być traktowani odpowiedzialnie. Kultura picia pod chmurką istnieje, wystarczy dać jej legalne, dobrze zarządzane ramy zamiast udawać, że problemu nie ma” – czytamy w poście anonimowego użytkownika.

Pomysł zakłada utworzenie na terenie Bulwarów Wiślanych strefy, w której legalnie można by było spożywać alkohole niskoprocentowe. Na jej obszarze miałyby pojawić się dodatkowe kosze na śmieci oraz toalety, w celu utrzymywania czystości. 

O komentarz do sprawy poprosiliśmy krakowskich radnych, od których de facto zależy to, czy projekt wejdzie w życie i zacnie obowiązywać. – Jestem przeciwna tworzeniom tego typu rozwiązań na terenie Krakowa. W Krakowie borykamy się z bardzo dużym problemem nocnych burd i awantur spowodowanych przez osoby pod wpływem alkoholu. Dotyczy to zwłaszcza dzielnicy I i jej okolic, ale nie tylko. Tego typu strefa spotęgowałaby problem i naraziła mieszkańców na dodatkowe uciążliwości, a miasto na dodatkowe koszty – mówi dla KRK News Agnieszka Paderewska z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Podobne obawy w swoich mediach społecznościowych regularnie podnoszą organizacje walczące o bezpieczeństwo oraz prawo do wypoczynku dla mieszkańców Starego Miasta takie jak, „Dobra Noc Kraków”, czy „Ruch Zabytkowe Centrum”.

Warto w tym miejscu podkreślić, że statystyki policji dobitnie pokazują, że po wprowadzeniu nocnej prohibicji w mieście spadła ilość wykroczeń dokonanych pod wpływem alkoholu. Jak przekazał redakcji KRK News rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Krakowie kom. Piotr Szpiech, w okresie od lipca 2024 do czerwca 2025 policjanci interweniowali 15600 razy, z czego 1051 miało miejsce w godzinach między 0:00, a 5:30. Z kolei od lipca 2025 do marca 2026 takich interwencji zanotowano 5735 w tym 339 w czasie obowiązywania nocnej prohibicji.

Dla porównania podczas pierwszego roku obowiązywania przepisów ograniczających sprzedaż alkoholu nocą w Krakowie odnotowano blisko 20 000 interwencji (1418 między 0:00, a 5:30), a tuż przed wejściem w życie nowego prawa (lipiec 2022-czerwiec 2023) było ich 28 929 (2754 między 0:00, a 5:30).

Czy to oznacza, że projekt po raz kolejny trafi do kosza? Niekoniecznie. Lider Krakowa dla Mieszkańców i sondażowy lider wyścigu prezydenckiego Łukasz Gibała uważa, że w takich sprawach ostateczny głos powinien należeć do mieszkańców. – Tematy, które budzą wątpliwości i polaryzują opinię społeczną – nawet w tak lokalnym wydaniu – powinny być rozstrzygane przy wykorzystaniu kluczowego narzędzia demokracji bezpośredniej, czyli w drodze referendum lokalnego. Potrzebujemy rozsądnych rozwiązań, będących w zgodzie ze zdaniem mieszkańców. To właśnie Krakowianie powinni podjąć ostateczną decyzję, czy takie strefy są potrzebne i czy powinny funkcjonować na terenie naszego miasta – mówi dla KRK News.

O dalszym losie pomysłu zdecydują krakowscy radni, jeżeli obywatelski projekt powstanie i wpłynie do Rady Miasta. Temat będzie prawdopodobnie obecny w rozpoczynającej się w Krakowie kampanii wyborczej. Przypomnijmy, mieszkańcy nowego włodarza miasta wybiorą 27 września.

Patryk Trzaska 

 

 

 

Reklama