Były arcybiskup krakowski Marek Jędraszewski wywołał burzliwą dyskusję po swoim wystąpieniu na Jasnej Górze. Podczas spotkania zorganizowanego w ramach Zlotu Gwiaździstego, przygotowanego przez Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński, duchowny ostro skrytykował kierunek zmian w polskiej edukacji, sięgając po bardzo mocne historyczne porównania.
W Auli Papieskiej hierarcha mówił o – jego zdaniem – niepokojących trendach w wychowaniu młodego pokolenia. W swojej wypowiedzi odwołał się do postaci Adolf Hitler, stwierdzając:
„Chce się zrobić z naszej młodzieży to samo, co chciał Hitler: nauczyć tylko dodawania i odejmowania, by powstała masa bezwolna do pracy na niemieckich polach szparagowych”.
To jednak nie był jedyny zarzut. Marek Jędraszewski przekonywał, że ze szkół stopniowo usuwa się przedmioty kluczowe dla budowania tożsamości narodowej, takie jak historia, język polski czy geografia. W jego ocenie może to prowadzić do osłabienia więzi społecznych i patriotyzmu.
Duchowny odniósł się również do danych dotyczących postaw Polaków wobec własnego kraju. „Jeżeli według badań statystycznych ok. 13 proc. Polaków nie kocha Polski, a dla dwudziestu kilku kolejnych sprawy Polski są obojętne, to naprawdę znajdujemy się w sytuacji dramatycznej” – alarmował.



