Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 3 listopada 2026
Czytanie ~2 min
Tematy Borek Fałęcki, pomoc, pożar
Miasto · 3 listopada 2026 · 2 min czytania

Matka samotnie wychowuje dzieci. Pożar na Borku Fałęckim zabrał im wszystko

Autor: Michał Lop

Trójka dzieci i ich mama zostali bez dachu nad głową po pożarze kamienicy na krakowskim Borku Fałęckim. Ogień zniszczył ich dom, ubrania, szkolne książki i zabawki. W tragedii zginął także ukochany pies rodziny. Kobieta uruchomiła zbiórkę, by zapewnić dzieciom bezpieczne schronienie i rozpocząć odbudowę życia.

Do pożaru budynku mieszkalnego przy ulicy Chłodnej doszło w piątek, 30 października. Na miejscu pracowało 11 zastępów straży pożarnej. Wszyscy mieszkańcy opuścili obiekt jeszcze przed przyjazdem ratowników. Niestety, zniszczenia okazały się na tyle poważne, że dziewięć osób nie mogło wrócić do swoich mieszkań.

Wśród poszkodowanych jest pani Anna, która samotnie wychowuje troje dzieci. Jak opisała w internetowej zbiórce, pożar pozbawił rodzinę niemal całego dotychczasowego dobytku.

– Spłonął nasz dom, nasze bezpieczne miejsce, łóżka, ubrania, książki szkolne moich chłopców oraz wszystkie zabawki i wspomnienia – napisała kobieta.

Pożar zabrał dzieciom także ukochanego psa

Pani Anna wychowuje 12-letniego Oliwiera, 10-letniego Antoniego oraz pięcioletnią Lilianę. Rodzina potrzebuje teraz nie tylko miejsca do zamieszkania, ale również podstawowych rzeczy niezbędnych w codziennym życiu.

Szczególnie trudna jest sytuacja najmłodszej dziewczynki. W pożarze zginął ukochany pies rodziny. Jak relacjonuje mama, pięcioletnia Liliana nieustannie płacze za zwierzęciem i nie potrafi zrozumieć tej straty.

Kobieta przyznaje, że dotychczas samodzielnie radziła sobie z trudnościami związanymi z wychowywaniem dzieci. Tym razem skala tragedii okazała się jednak zbyt duża.

– Zostaliśmy zupełnie sami, z pustymi rękami, stojąc na gruzach naszego dotychczasowego życia – opisuje.

Ruszyła zbiórka dla rodziny z Krakowa

W serwisie Pomagam.pl uruchomiono zbiórkę, której celem jest zebranie 50 tys. złotych. Pieniądze mają pomóc rodzinie w zapewnieniu tymczasowego mieszkania w Krakowie lub okolicy, zakupie ubrań, obuwia i artykułów higienicznych, a także odtworzeniu szkolnych wyprawek dla chłopców.

Wsparcie ma umożliwić pani Annie i jej dzieciom rozpoczęcie życia od nowa po tragedii, która pozbawiła ich domu i niemal wszystkich osobistych rzeczy.

Zbiórkę można znaleźć tutaj. Organizatorzy apelują zarówno o wpłaty, jak i udostępnianie informacji o potrzebującej rodzinie.

Reklama