Mieszkańcy bronią fortu. Trwa betonowanie Krakowa

Wstępne plany inwestora. fot. materiały dewelopera

Przetrwał 160 lat, nie przetrwa ataku krwiożerczych deweloperów? Mieszkańcy Kleparza i okolic protestują przeciwko planom inwestora, który chce zabudować Fort Luneta Warszawska pięciopiętrowymi blokami i biurowcami.

To kolejna inwestycja w stylu: „Co, my nie zmieścimy tutaj bloku?”. Oczywiście, że zmieszczą. Nowe budynki mają powstać na terenach zielonych okalających fort. Inwestor zapewnia, że chce działać w zgodzie z okolicznymi mieszkańcami, dlatego doszło już w tej sprawie do kilku spotkań. Ale mieszkańcy jakoś nie mogą dać się przekonać, że wycinka 140 drzew i degradacja plant wokół fortu to dobry pomysł.

Dokąd na spacer?

To jeden z nielicznych zielonych terenów w tej części miasta. – Na terenie fortu Luneta Warszawska rozwinął się w ostatnich dziesięcioleciach unikalny ekosystem z licznymi gatunkami ptaków. Mapa Roślinności Rzeczywistej Miasta Krakowa opracowana przez Wydział Kształtowania Środowiska UMK ocenia walory przyrodnicze tych terenów na cztery w pięciostopniowej skali – zwraca uwagę radny miasta Krakowa, Aleksander Miszalski, który zaangażował się w pomoc mieszkańcom.

fot. Nowa Kamienna
fot. Nowa Kamienna

Chodzi nie tylko o komfort mieszkańców, ale też o fort, który jest jednym z najlepiej zachowanych zabytków pierwszego etapu budowy Twierdzy Kraków. Inwestycja wpłynie nie tylko na jego stan, ale praktycznie całkowicie go zasłoni. Zamiast chwalić się wyjątkowym zabytkiem, schowamy go w gąszczu nowoczesnej budowlanki.

Prawo pierwokupu

Inwestycję planuje obecny właściciel fortu, który posiada także okalające go tereny. W miejscowym planie zagospodarowania oznaczono je jako ZF czyli „zieleń forteczna”. Wedle założenia – teren ma spełniać funkcję przestrzeni publicznej, ale dokument umożliwia równocześnie powstanie zabudowy mieszkalno-usługowej.

– Wiemy, że miasto miało prawo pierwokupu tego terenu, ale z niego nie skorzystało. Chcielibyśmy się dowiedzieć, dlaczego – mówi jedna z protestujących mieszkańców. To dobre pytanie. Dlaczego to mieszkańcy muszą bronić terenów, których bronić powinno miasto.

Deweloper zapewnia, że po wybudowaniu nowych budynków, będzie mieć pieniądze na dalszą rekultywację fortu. A w miejsce wyciętych drzew, chce posadzić nowe.

(wm)

fot. Nowa Kamienna

Zobacz także