Czy restauratorzy, który otworzyli restauracje podczas lockdownu, nie będą musieli płacić kar? Na razie coraz więcej na to wskazuje.
W Krakowie co najmniej kilku właścicieli restauracji podczas pandemii powiedziało „dość” i otworzyło swoje lokale. Policja przeprowadzała kontrole, przychodził sanepid, ale krakowscy restauratorzy twierdzili, że działają zgodnie z prawem.
Na takim samym stanowisko stał Michał Matejko, który prowadzi lokal w Łukowie, koło Lublina. I wygląda na to, że miał rację.
„[…] w restauracji przestrzegano wszystkich zaleceń związanych z bezpieczeństwem zarówno pracowników, jak też gości. Ostatecznie, Lubelski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny podjął decyzję o zakończeniu sprawy, a tym samym umorzeniu kary” – podaje lublin112.
Sąd uznał też, że mężczyzna nie musi płacić kar nałożonych przez policję. Czy na to samo będą mogli liczyć krakowscy restauratorzy?
jk



