Szybkie fakty

Kategoria Polityka
Data 2 lipca 2026
Czytanie ~5 min
Tematy Aleksandra Owca, kandydatka na prezydenta, Monika Piątkowska
Polityka · 2 lipca 2026 · 5 min czytania

Monika Piątkowska kontra Aleksandra Owca. Kandydatki na prezydenta spotkają się w sądzie

Autor: Grzegorz Skowron Małgorzata Armada Aktualizacja: 02.07.2026 Lokalizacja: Kraków

Podjęłam kroki prawne w celu ochrony mojego dobrego imienia – oświadczyła Monika Piątkowska. Kandydatka Koalicji Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego na prezydenta Krakowa uważa, że Aleksandra Owca, kandydatka Partii Razem, szerzy na jej temat nieprawdziwe informacje. Sprawa najprawdopodobniej skończy się w sądzie, choć nie w trybie wyborczym, bo przedterminowe wybory prezydenta Krakowa nie zostały jeszcze zarządzone.

Spór kandydatek dotyczy basenów. Aleksandra Owca podważała wiarygodność Moniki Piątkowskiej, która obiecuje trzy nowe baseny otwarte w Krakowie. – Monika Piątkowska była u prezydenta Majchrowskiego dyrektorką do spraw strategii i rozwoju. W tym czasie zamknęła się Polfa, zamknęła się Wisła, w tym czasie zamknęła się Krakowianka. Nie możemy sobie pozwolić na to, że będziemy wierzyć w zapowiedzi ludzi, którzy spędzili dekady zwijając to miasto – mówiła Aleksandra Owca.

Aleksandra Owca krytykuje Monikę Piątkowską i Jana Hoffmana

Reakcja Moniki Piątkowskiej jest stanowcza – na Facebooku opublikowała oświadczenie, w którym informuje o podjęciu kroków prawnych wobec kandydatki Partii Razem. Poniżej pełna treść oświadczenia Moniki Piątkowskiej…

„OŚWIADCZENIE
W związku z ostatnimi publikacjami w mediach społecznościowych autorstwa Pani Aleksandry Owcy, zawierającymi nieprawdziwe oraz niesprawdzone informacje dotyczące mojej pracy jako Dyrektor Wydziału Strategii i Rozwoju Miasta Kraków, oświadczam, że wypowiedzi te naruszają moje dobra osobiste, w szczególności moją cześć, dobre imię i reputację jako osoby pełniącej mandat senatora Rzeczypospolitej Polskiej.
W przekazywanych przez Panią Aleksandrę Owcę treściach pojawiają się sugestie przypisujące mi odpowiedzialność za decyzje, na które nie miałam wpływu. Twierdzenia te podważają zaufanie do mojej osoby jako senatorki Rzeczypospolitej Polskiej. Tego rodzaju narracja, oparta na fałszywych i niezweryfikowanych treściach, prowadzi do utrwalenia w opinii publicznej nieprawdziwego obrazu mojej działalności. Wypowiedzi Pani Aleksandry Owcy zmierzają do celowego wprowadzania w błąd opinii publicznej, poprzez szerzenie dezinformacji.
W związku z powyższym podjęłam kroki prawne w celu ochrony mojego dobrego imienia, w szczególności zmierzające do zaprzestania naruszania moich dóbr osobistych poprzez szerzenie dezinformacji oraz do usunięcia skutków tych naruszeń. Sprzeciwiam się wszelkim formom naruszania moich dóbr osobistych oraz podważania zaufania społecznego przy użyciu fałszywych przekazów. Nawołuję do zaprzestania krzywdzącej dezinformacji przeciwników politycznych, a w szczególności Panią Aleksandrę Owce, aby przed jak i w trakcie kampanii na urząd Prezydenta Miasta Krakowa debata publiczna opierała się na faktach i odpowiedzialności za słowo.
Szerzenie nieprawdziwych twierdzeń przez kandydatów na urząd Prezydenta Miasta Krakowa licuje z ich wiarygodnością, podważa zaufanie społeczne oraz dostarcza dodatkowych, negatywnych emocji w przestrzeni publicznej, która i tak jest w znacznym stopniu przesiąknięta hejtem. W moim przekonaniu obowiązkiem osób ubiegających się o najwyższe funkcje w samorządzie jest kształtowanie debaty opartej na rzetelnych informacjach, szacunku i odpowiedzialności, a nie na dezinformacji i insynuacjach godzących w dobra osobiste.
Monika Piątkowska”.
 
 
Jest też reakcja Aleksandry Owcy. „Monika Piątkowska chce mnie POZWAĆ za to, że przypominam, że była dyrektorką Wydziału Strategii i Rozwoju Miasta Krakowa w latach 2003-2012 xd Pamiętajcie: NIE WOLNO mówić, że politycy Koalicji Obywatelskiej mają na cokolwiek wpływ i ponoszą za swoje działania odpowiedzialność” – napisała na Facebooku kandydatka Partii Razem.

Miasto z jednym basenem i polityczne obietnice na czas upałów

Problem dostępności basenów odkrytych w Krakowie od lat wraca w okresie letnim. Obecnie jedynym miejskim obiektem tego typu pozostaje Wandzianka, działająca w ramach kompleksu KS Wanda przy ul. Bulwarowej. To tam koncentruje się cały ruch mieszkańców szukających ochłody w czasie upałów.

Brak infrastruktury sprawia, że temat regularnie wraca w debacie publicznej, a szczególnie intensywnie wybrzmiał w trakcie kampanii przed wyborami prezydenckimi w Krakowie. Ze strony kandydatów padły deklaracje dotyczące budowy kolejnych basenów.

Jan Hoffman zaproponował utworzenie odkrytego basenu w centrum miasta, wskazując jako możliwą lokalizację Park Jordana. Z kolei Monika Piątkowska zapowiedziała bardziej rozbudowany program – otwarcie trzech odkrytych basenów w trakcie jednej kadencji. W jej koncepcji znalazło się rozpoczęcie projektowania basenu na Borku Fałęckim, następnie przystąpienie do drugiego etapu przebudowy obiektów Clepardii oraz konsekwentne wyegzekwowanie budowy basenu przy ul. Eisenberga.

Owca: „najpierw zastanówmy się, dlaczego tych basenów nie ma”

Do politycznych zapowiedzi odniosła się Aleksandra Owca, która w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych zakwestionowała sposób prowadzenia debaty o nowych inwestycjach. Jak stwierdziła, dyskusja o budowie kolejnych basenów powinna być poprzedzona analizą tego, dlaczego dotychczasowe obiekty zniknęły z mapy Krakowa.

Owca przypomniała, że w 2006-2010 r. miasto straciło trzy kąpieliska:
basen Krakowianki,
basen „Polfa”,
baseny Wisły przy Reymonta.

Następnie wytknęła, że w tym okresie (a dokładniej od 2003 do 2012 r.) funkcję dyrektor Wydziału Strategii i Rozwoju Urzędu Miasta Krakowa pełniła dzisiejsza senator i jednocześnie kandydatka Koalicji Obywatelskiej i PSL na prezydenta Monika Piątkowska.

Zamknięcia, własność i decyzje – o jakich basenach mówi Owca

W centrum sporu znalazła się historia trzech obiektów, które Owca przywołuje jako przykład stopniowego zaniku infrastruktury basenowej w Krakowie.

Najbardziej skomplikowana jest historia basenu Krakowianki w Borku Fałęckim. Jak wynika z dostępnych informacji, już w 2003 roku sąd przywrócił prawo własności do terenu spółce Liban, która odzyskała nieruchomość w ramach postępowania reprywatyzacyjnego. Oznaczało to, że prywatny właściciel pojawił się jeszcze przed ostatecznym zamknięciem obiektu w 2005 roku. Mimo tego miasto nadal korzystało z terenu, co doprowadziło do sporu prawnego i roszczeń odszkodowawczych – spółka domagała się około 8 mln zł za bezumowne użytkowanie nieruchomości. W efekcie funkcjonowanie basenu odbywało się w warunkach narastającego konfliktu własnościowego.

Inaczej wyglądała sytuacja basenu „Polfa” przy ul. Eisenberga. Obiekt funkcjonował od lat 70. jako jeden z najpopularniejszych miejskich basenów odkrytych, zarządzany przez miejskie struktury sportowe i został zamknięty w 2009 roku z powodu złego stanu technicznego. W kolejnych latach miasto rozważało realizację inwestycji w formule partnerstwa publiczno-prywatnego, jednak ostatecznie nie doszło do zawarcia takiej umowy. Finalnie zdecydowano o budowie nowego kompleksu w formule miejskiej. W przeciwieństwie do Krakowianki, teren przy Eisenberga pozostał własnością Gminy Miejskiej Kraków.

Trzeci przypadek dotyczy basenów Wisły przy ul. Reymonta. Był to kompleks należący do Towarzystwa Sportowego Wisła Kraków, a więc obiekt klubowy, a nie miejski. Basen odkryty działał do około 2010 roku, po czym został zamknięty z powodów finansowych, a w 2013 roku jego niecka została zasypana i przekształcona w boisko sportowe.

Piątkowska zapowiada pozew: „to kłamliwa narracja”

Reakcja Moniki Piątkowskiej na słowa Alekandry Owcy była zdecydowana i – jak wynika z jej wypowiedzi – wykracza już poza spór polityczny. Senator zapowiedziała bowiem złożenie pozwu przeciwko obecnej radnej w związku z formułowanymi przez nią oskarżeniami dotyczącymi basenów. Jak przekazała w rozmowie na antenie RMF FM, sprawa została już skonsultowana z kancelarią prawną i trafi do sądu.

Jej zdaniem Owca tworzy „kłamliwą narrację”, sugerując, że odpowiadała za zamykanie basenów w czasie pracy w Urzędzie Miasta Krakowa. Zarzuciła też radnej, że nie rozróżnia basenów miejskich od prywatnych. Piątkowska podkreśliła również, że kiedy pełniła funkcję, nie zajmowała się infrastrukturą sportową ani decyzjami dotyczącymi basenów.

– W moich kompetencjach nie była w ogóle infrastruktura sportowa, a tym bardziej prywatna. (Aleksandra Owca – przyp. Red.) nie wie, jaka jest rola dyrektora Wydziału Strategii i Rozwoju Miasta – tłumaczyła.

W jej ocenie problem polega na błędnym przypisywaniu jej odpowiedzialności za decyzje administracyjne, które zapadały poza jej zakresem obowiązków. Piątkowska podkreśla również, że jako senatorka RP nie może pozwolić na podważanie jej wiarygodności publicznej.

– Tego typu kłamliwa narracja podważa zaufanie do mnie. Ta sprawa będzie miała finał w sądzie – zapowiedziała.

 

Reklama