SAFE – miliardy na zbrojenia i technologiczny skok dla Krakowa. Senator Monika Piątkowska mówi o historycznej szansie dla regionu i uderza w opozycję, dla której program to jawne łamanie prawa przez rządzących. Co na umowie z Unią Europejską może zyskać stolica Małopolski?
– Polska może być silna militarnie i gospodarczo jednocześnie. SAFE daje właśnie taką szansę. Dlatego tak trudno to przełknąć tym, którzy przez lata mylili patriotyzm z propagandą – twierdzi senator Piątkowska. Te słowa padły w momencie, gdy Polska sfinalizowała umowę w ramach programu SAFE, który otwiera dostęp do środków na wzmocnienie obronności kraju. Te mają trafić również do Krakowa.
Dla regionu, z jego silnym zapleczem akademickim, uczelniami technicznymi AGH i UJ, firmami technologicznymi oraz rozwijającym się sektorem zaawansowanych technologii, program SAFE ma oznaczać realne perspektywy rozwoju. Zamówienia dla lokalnego przemysłu, transfer know-how i nowe miejsca pracy w obszarze bezpieczeństwa.
Na czym polega program SAFE?
To unijna inicjatywa stworzona w odpowiedzi na rosnące zagrożenia bezpieczeństwa kontynentu. Polska wynegocjowała w nim 43,7 miliarda euro (blisko 190 mld zł). Środki te mają wesprzeć kluczowe obszary: systemy obrony powietrznej, ochronę przed dronami, artylerię, produkcję amunicji oraz strategiczne projekty infrastrukturalne, takie jak Tarcza Wschód.
Co ważne, zdecydowana większość tych funduszy (nawet blisko 89%) ma trafić bezpośrednio do polskiego przemysłu zbrojeniowego i powiązanych firm. To nie są darmowe granty, lecz korzystne pożyczki z długim okresem spłaty i karencją, które pozwalają uniknąć drogiego zadłużenia na rynkach komercyjnych.
Koniec ze starymi narracjami
Senator Piątkowska uderza w opozycję, która krytykuje program. Politycy PiS-u i Konfederacji twierdzą, że umowa jest łamaniem prawa, ponieważ nie zgodził się na nią prezydent Karol Nawrocki oraz, że zgoda na fundusze, to uzależnianie obrony państwa od mechanizmów Unii Europejskiej. Politycy Koalicji Obywatelskiej zwracają uwagę, że ci, którzy jeszcze niedawno bronili wielomiliardowych kontraktów zagranicznych bez szerszej debaty publicznej, teraz atakują rozwiązanie dające Polsce realną siłę i elastyczność oraz, że program SAFE nie wyklucza zakupów spoza UE. – Dlatego tak trudno to przełknąć tym, którzy przez lata mylili patriotyzm z propagandą – zaznacza Piątkowska.
Patryk Trzaska



