Pan Staszek od 1988 roku nie opuścił żadnego domowego meczu Wisły Kraków. Od 27 lat przebiera się za „Wiślackiego smoka”, czyli maskotkę Białej Gwiazdy. Teraz zmaga się ze złośliwym nowotworem wątroby i skóry. Kibice mobilizują się i zbierają pieniądze na leczenie swojego kolegi.
Historii Staszka nikomu przedstawiać nie trzeba , to przede wszystkim wierny kibic Wisły Kraków który od 1988r nie opuścił żadnego meczu rozgrywanego w Krakowie , a od 2005r na każdym meczu przebiera się w Wiślackiego smoka.
„Drodzy kibice. Wiślacki Smok tj. Pan Staszek został zaatakowany przez złośliwy nowotwór wątroby oraz skóry. Sytuacja jest trudna, koszty leczenia ogromne, których sam nie udźwignie. Zwracamy się do wszystkich kibiców bez wyjątku o pomoc dla Pana Staszka. Wiślacki Smok przygnębiony chorobą gaśnie każdego dnia, ale chce walczyć. Leki, które musi zażywać są bardzo drogie, dlatego apelujemy oraz prosimy o wsparcie każdego kibica bez wyjątku o pomoc dla Wiślackiego Smoka” – czytamy na stronie zrzutka.pl, na której można wpłacać pieniądze na leczenie Pana Staszka

Link do zbiórki na stronie zrzutka pl. znajdziecie tutaj
(JS)



