Nie miał maseczki, trafił do aresztu na trzy miesiące

KWP Kraków

Brak obowiązkowej maseczki może naprawdę przynieść sporo kłopotów. Zwłaszcza jeśli osoba bez zakrytych ust i nosa narazi się policji. Przekonał się o tym 56-latek, który po policyjnej interwencji trafił do aresztu na 3 miesiące.

Kilka dni temu dzielnicowy w Łukowicy patrolując swój rejon służbowy zwrócił uwagę mężczyźnie, który szedł chodnikiem bez maseczki na twarzy. Policjant najpierw pouczył 56-latka, ale gdy ten nie zareagował, zaczął wypisywać mandat. Wtedy mężczyzna zaczął przeklinać i grozić policjantowi, nawet pozbawieniem życia. W pewnym momencie wyjął z kieszeni butelkę z alkoholem i zaczął go spożywać.

Kolejne polecenia policjanta tylko nasiliły agresję 56-latka. Gdy dzielnicowy próbował go zatrzymać, mężczyzna zaczął uderzać go trzymaną w ręce butelką. Na pomoc policjantowi ruszył jeden z mieszkańców, razem udało im się obezwładnić napastnika.

Kiedy na miejsce przyjechali kolejni policjanci, mężczyzna także ich zwyzywał. Potem został przewieziony do jednostki Policji, gdzie usłyszał zarzuty popełnienia kilku przestępstw. – Jak się okazało, siedział już 6 miesięcy w więzieniu za podobne przestępstwo umyślne. Za popełnione teraz przestępstwa mężczyźnie grozi kara do 4,5 lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Limanowej zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na 3 miesiące – informuje małopolska policja.

(red)

Zobacz także