Pan Szymon chciał oświadczyć się wśród muzealnych eksponatów. Pomogli pracownicy krakowskiego MOCAK-u.
– Razem z Szymonem zaczęliśmy opracowywać plan działania… Co zrobić, żeby wybranka nie zaczęła niczego podejrzewać? Muzeum zamknięte, Szymon umawia się z Karoliną pod pozorem specjalnej wizyty w MOCAK-u. Na wystawie Kolekcji aranżujemy postument, tak, żeby nie odróżniał się od pozostałych na ekspozycji. Pod szklanym kloszem umieszczamy pierścionek” – czytamy we wpisie MOCAK-u .
Podczas zaaranżowanego zwiedzania wystawy pan Szymon wyciągnął pierścionek z gabloty i poprosił swoją dziewczynę o rękę. A pani Karolina odpowiedziała „tak”.
(ko)



