Ograniczenia na Święta Bożego Narodzenia, czyli wigilijne paradoksy

Fot. Flickr

Tegoroczne Święta Bożego Narodzenia będą inne od poprzednich. Wszystko przez trwającą pandemie koronawirusa. Jakie ograniczenia obowiązują? Pokazujemy wigilijne paradoksy – tak samo liczna rodzina raz może usiąść przy stole nie łamiąc przepisów, a za drugim razem – zgodnie z rządowymi obostrzeniami. I nie zależy to wcale liczby gości, tylko miejsca, gdzie spotka się rodzina.

Najważniejsze obostrzenie dotyczy liczby osób uczestniczących w wigilii i świątecznych spotkaniach. „Do dnia 27grudnia 2020r. zakazuje się organizowania (…) zgromadzeń, w tym imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem i spotkań do 5 osób, które odbywają się w lokalu lub budynku wskazanym jako adres miejsca zamieszkania lub pobytu osoby, która organizuje imprezę lub spotkanie” – mówi obowiązujące rozporządzenie.

Co to oznacza? Na wigilię do kogoś, np. do dziadków może pójść 5-osobowa rodzina, np. rodzice z trójką dzieci. Jeśli mają czwórkę dzieci, muszą zostać w domu. Albo zostawić tam jedno z dzieci.

Jest inne wyjście – taka rodzina może do siebie zaprosić 5 osób, a więc także dwoje dziadków. I wtedy wszystko jest zgodne z przepisami, choć wigilia odbędzie się w takim samym gronie, jakby 6-osobowa rodzina poszła do dziadków.

Inny przykład – dziadkowie nie mogę też liczyć na wigilię u siebie z całą rodziną. I to nawet wtedy, gdy nie jest ona bardzo duża. Wystarczy, że małżeństwo ma dwoje dzieci, każde z nich ma współmałżonka i dziecko. To w sumie już 6 osób i nie mogą one pójść na wigilię do seniorów rodziny.

Ale ta sama grupa może się spotkać przy wigilijnym stole, jeśli to dziadkowie i jedni rodzice z dzieckiem przyjdą do drugiej pary z dzieckiem. Wtedy liczba gości, którzy przyszli, wyniesie 5 osób (dziadkowe oraz rodzice z dzieckiem). A że to taka sama grupa jak objęta zakazem w domu dziadków…

Takie wigilijne paradoksy… I jakby tego było mało – policja zapewnia, że nie będzie chodzić po domach i liczyć, ile osób zasiądzie do wigilijnego stołu. Ale jeśli ktoś doniesienie, że obok w mieszkaniu jest tłum, zareaguje. Będzie interweniować.

(GS)

Zobacz także