Przekraczali prędkość, przejeżdżali na pomarańczowym świetle – funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa robili wiele, by zgubić paparazzich czyhających na Kingę Dudę.
Akcja rozegrała się w Warszawie, a główną bohaterką była córka prezydenta oraz jej kierowca.
„Po tym jak Kinga wyszła z budynku paląc papierosa, wsiadła do podstawionego auta funkcjonariuszy SOP. W trakcie przejazdu kierowca dostrzegł jednak, że na horyzoncie pojawiły się paparazzi. Szarżując między ul. Koszykową próbował go zgubić. Kierowca tak lawirował między ulicami, że w Alei Niepodległości przejechał na pomarańczowym świetle! Kierowca wielokrotnie przekroczył prędkość” – informuje Super Express.
Gazeta dodaje, że zakończenie rajdu miało final w garażu.
jk

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.