Turyści są przerażeni wzrostem cen w Tatrach. W mediach społecznościowych publikują tzw. paragony grozy.
„Kupiliśmy dwie kawy i dwa gofry na Krupówkach. Rachunek? Równo 60 zł” – opowiadała Wirtualnej Polsce pani Sylwia. Inni klienci też wylewają frustracje związane z cenami pod Tatrami i publikują zdjęcia rachunków za posiłki.
W tej sprawie wypowiedział się Leszek Dorula, burmistrz Zakopanego. – Ja nie słyszałem, żeby teraz były jakieś paragony grozy. Przeciwnie. Niektórzy mówią, że w Zakopanem jest za tanio w stosunku do innych miejscowości turystycznych w Polsce – powiedział Dorula w rozmowie z Radiem Kraków.



