W Tatrach trwa potężna burza z piorunami, a TOPR i Lotnicze Pogotowie Ratunkowe prowadzą akcje ratunkowe w kilku miejscach. Po południu w grupę turystów na szczycie Giewontu w Tatrach uderzył piorun. Pomimo reanimacji, zmarł 13-letni chłopiec. Ofiar śmiertelnych może być znacznie więcej – informuje Tygodnik Podhalański.
Po południu piorun uderzył Giewont. W tym czasie na szczycie znalazło się 5 osób. Najbardziej ucierpiał 13-letni chłopiec. Ratownicy próbowali uratować dziecko, ale niestety nie udało się przywrócić funkcji życiowych i 13-latek zmarł.
Piorun miał uderzyć również w łańcuch, który znajdował się na szczycie Giewontu. Aż 20 osób w tym czasie trzymało się łańcucha.
Joanna Paździo z Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego twierdzi, że zmarły 2 osoby – 13-letni chłopiec oraz dorosły. W wyniku burzy poszkodowanych zostało ok. 25 turystów.
W Kościelisku na Blachówce uderzył piorun w drzewo. Pioruny uderzały również w Kopę Kondracką.
Schronisko na Hali Kondratowej zamieniło się w szpital polowy. Do Zakopanego latają śmigłowce ratunkowe z Krakowa, Gliwic, Kielc i Krosna. Obecnie do Krakowa przewieziono 3 osoby, a 10 poszkodowanych trafiło do szpitala w Nowym Targu. W zakopiańskiej placówce znajduje się 3 rannych.
Obecnie do Zakopanego udał się Piotr Ćwik, wojewoda. O godz. 17.30 ma odbyć się sztab kryzysowy.
Po stronie słowackiej również są ofiary śmiertelne.
js/Tygodnik Podhalański

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.