Powstanie Placu Grzegórzeckiego, czyli zmiany na ulicy Grzegórzeckiej i przyszłość okolic Hali Targowej – to jeden z najważniejszych tematów obrad środowej sesji Rady Miasta Krakowa. Tu można prześledzić przebieg tej debaty.
W rejonie Hali Targowej planowane są rewolucyjne zmiany. Ulica Grzegórzecka w tym miejscu stanie się zielonym placem – ze wszystkimi tego konsekwencjami. To będzie miejsce przyjazne dla pieszych, którzy będą wysiadać z pociągu na przestanku szybkiej kolei aglomeracyjnej i pójdą na obecny, przebudowany przystanek tramwajowy. Ale nie będzie przejazdu tranzytowego od strony Dietla w Grzegórzecką. Zostanie wprowadzony ruch jednokierunkowy – Grzegórzecką będzie można pojechać w stronę Dietla. Do samego placu targowego i hali będzie można dojechać, pozostaną też miejsca parkingowe przy tych obiektach, ale dojazd do nich będzie od innej strony.
Takie koncepcje organizacji ruchu w tym miejscu przedstawili urzędnicy z Zarządu Transportu Publicznego i Zarządu Zieleni Miejskiej pod koniec ubiegłego roku. Dziś o tych planach dyskutowali radni. Sesja rozpoczęła się o godz. 10. Transmisję online można śledzić na https://www.krakow.pl/start/160981,artykul,rmk_live.html.
Oto przebieg debaty na sesji Rady Miasta Krakowa…
Godz. 12.38
Wiceprezydent Andrzej Kulig odpowiada na pytania. Radnemu Kalicie mówi, że nie jest psychiatrą, ale może go umówić. – Proszę wskazać decyzje, po których mieszkańcy się wyprowadzili. To właściciel kamienicy decyduje o tym, że zamienia ja w apartamentowiec – podkreśla. Zapewnia, że nie zostanie zlikwidowane żadne miejsce parkingowe – nadal będzie ich 54. – Nie ma projektu, jest koncepcja zorganizowania tej przestrzeni. Kompleksowa koncepcja zostanie przedstawiona mieszkańcom i będzie tak długo konsultowana na wszystkie strony aż wszystko zostanie uzgodnione – mówi wiceprezydent Kulig. I zapowiada, że konsultacje zostaną przeprowadzone po wakacjach.
Godz. 12.06
Przewodniczący Rady Miasta oddaje głos mieszkańców
Beata Dzieszyńska z Rady Dzielnicy II Grzegórzki przedstawia uchwałę rady dzielnicy, domagającej się konsultacji w sprawie zmian w rejonie Hali Targowej. Rada protestuje przeciwko takim zmianom. Zwraca uwagę, że likwiduje się ok. 30 miejsc parkingowych, a proponuje się im parkowanie np. na ul. Wielopole, czyli w innej dzielnicy. – Likwidacja miejsc parkingowych to znaczne pogorszenie komfortu życia mieszkańców – mówi. – Nie można dyskryminować ludzi mieszkających w centrum miasta – dodaje. Podkreśla, że rada dzielnicy nie jest przeciwna nowym nasadzeniom, ale dodaje, że takie drzewa, jak pokazane na wizualizacjach, to będą za 30-40 lat.
– Żadnych konsultacji nie było – twierdzi Lidia Bogacz Popiel, mieszkająca naprzeciwko hali targowej. – Były konsultacje dotyczące przestrzeni pod estakadami – dodaje. – Nikt na nie pytał, czy po naszej kamienicy, którą wyremontowaliśmy za kredyt, który spłacamy jeszcze przez 18 lat, ma się piąć bluszcz, jak to widać na wizualizacjach – mówi. Domaga się rzetelnych konsultacji. Podkreśla, że nie wszyscy mogą jeździć na rowerze. Wyraża obawy, że plac z fontanna pod jej oknami już nazywany jest placem menela. – Kto z walizkami z peronu przejdzie przez tory tramwajowe, by usiąść sobie przy tej fontannie? – pyta.
Marek Zygadłowicz z administracji placu targowego mówi, że wielu mieszkańców pyta na placu, co się tu będzie działo. – Nie jesteśmy w stanie na to odpowiedź – podkreśla. Informuje, że pojawiła się propozycja dojazdu do placu tylko od strony ulicy Metalowców i dodaje, że nie wyobraża s obie, jako to będzie funkcjonowało.
Adam Bielarz, mieszkaniec Grzegórzek, uważa, że ciężko jest przełknąć tak duże, rewolucyjne zmiany. – Należy wprowadzać zmiany, ale nie fikcyjne. Głos mieszkańców nie jest brany pod uwagę. Jesteśmy ignorowani. Urzędnicy wiedza dużo lepiej, jakie są oczekiwania mieszkańców i bez pardonu wprowadzają zmiany – mówi. Adam Bielarz, mieszkaniec Grzegórzek, uważa, że ciężko jest przełknąć tak duże, rewolucyjne zmiany. – Należy wprowadzać zmiany, ale nie fikcyjne. Głos mieszkańców nie jest brany pod uwagę. Jesteśmy ignorowani. Urzędnicy wiedza dużo lepiej, jakie są oczekiwania mieszkańców i bez pardonu wprowadzają zmiany – mówi. – Sam mam rower, lubie jeździć na nim rekreacyjnie, ale nie zmuszajcie ludzie, by jeździli na rowerze do pracy. A mamę mam wieźć w lektyce? – pyta.
Piotr Kubiczek chwali budowę szybkiej kolei aglomeracyjnej i przystanek kolejowy na Grzegórzkach. Ale wyraża obawy, że ruch z Grzegórzeckiej zostanie przerzucony w al. Daszyńskiego. Uważa, że władze miasta maja uczulenie na konsultacje społeczne, traktują je konieczne zło. – Mamy swoje rozwiązania, mamy swoje propozycje, ale nikt nas nie słucha – mówi. Apeluje do władz miasta i urzędników, by nauczyli się rozmawiać z mieszkańcami.
– Tu żadnych konsultacji nie będzie. Urzędnicy jak będą chcieli, tak zrobią – mówi radny Adam Kalita. Pyta, czy miasto plan wyprowadzenia mieszkańców z Krakowa. – Może zwariowałem, ale widzę taki plan – mówi. I pyta jeszcze, ilu urzędników pracuje w centrum? Tłumaczy, że może dobrze byłoby wyprowadzić urząd i radę poza centrum. Kiedy urząd wyprowadzi się stąd?
Godz. 11.58
Ciąg dalszy dyskusji…
Jacek Bednarz zapewnia, że mieszkańcy będą mieli zapewniony dojazd. – Trzeba jasno artykułować zmiany, bo często dochodzi do nieporozumień. A podobnych zmian będzie musieli wprowadzać coraz więcej – mówi. Jego zdaniem zmiany na Grzegórzeckiej wprowadzane są głównie z powodu nowego przystanku kolejowego. – Będziemy musieli zmieniać swoje przyzwyczajenia – podkreśla.
Włodzimierz Pietrus apeluje o dodatkowy program, który pomoże odnowić elewacje kamienic w tym miejscu. – Widok na nie z wysokości estakad kolejowych nie zachwyca – tłumaczy. Jego zdaniem w tym miejscu najważniejsze jest wygodne przesiadanie się z jednego środka transportu na drugi. Domaga się przedstawienia bardziej szczegółowych rozwiązań.
Godz. 11.50
Wiceprezydent Andrzej Kulig odpowiada na część wątpliwości. Jego zdaniem przedstawione koncepcje pokazują jasno dwa priorytety – komunikację zbiorową i mieszkańców. Zapewnia, że w tym miejscu będzie wzmocniona komunikacja tramwajowa i autobusowa. – Tego akurat nie zabraknie – podkreśla. Dodaje, że zielona przestrzeń jest nie tylko dla pasażerów czekających na przesiadkę, ale również ma służyć mieszkańcom. Wiceprezydent informuje, że w ramach konsultacji odbyły się dwa spotkania z radą dzielnicy. Dodaje, że jak zostaną zebrane wszystkie uzgodnienia, zostanie zorganizowane szerokie spotkanie konsultacyjne. Zapewnia, że w planach miasta jest przebudowa ulicy Wielopole, ale nie w jednym czasie z Placem Grzegórzeckim.
Godz. 11.38 – rozpoczyna się debata randych…
Małgorzata Jantos chwali pomysł i projekty, ale zwraca uwagę, że na ulicach europejskich miast nie ma samochodów, bo tam są podziemne parkingi, a u nas ich nie ma. Pyta też o konsultacje z mieszkańcami, bo ci skarżą się, że ich oczekiwania są lekceważone.
Łukasz Sęk podkreśla, że główny cel zmian w tym miejscu to kolej i nowy przystanek, który będzie bliżej Rynku Głównego niż Dworzec Główny PKP. Według niego nikt nie wyobraża sobie tego, jak duży będzie tu ruch pieszych. – Czy są planowane zmiany na ulicy Wielopole, czyli na najkrótszej trasie w stronę Rynku? – pyta radny. I zwraca uwagę, ze tam stale są korki i nie ma żadnych drzew.
– Pierwsza myśl po tej koncepcji obrazkowej – pasażer wysiadający z pociągu chce usiąść na ławeczce, przy fontannie i zadumać. To błędna koncepcja. Pierwsze co robi pasażer pociągu to przesiada się do innego środka transportu – mówi Dominik Jaśkowiec. – Dlaczego wzorem Wrocławia nie zastosowano podwójnych peronów tramwajowych? – pyta przewodniczący Rady Miasta Krakowa . – To się świetnie sprawdza – dodaje. Jego zdaniem za mało jest w tym miejscu uwypuklona funkcja transportowa.
Godz. 11.35
Wiceprezydent Jerzy Muzyk przypomina, że miasto dysponuje już terenami pod estakadami kolejowymi, których zagospodarowanie wpisuje się w całościowe zmiany w tym obszarze miasta.
Godz. 11.22
Szczegółowe rozwiązania planowane w rejonie Hali Targowej przedstawia Katarzyna Opałka, koordynator projektu z Zarządu Zieleni Miejskiej. Plac Grzegórzecki stanie się nową wizytówka miasta przystosowaną do zmian klimatu – mówi. – Chcemy wykorzystać nowoczesne metody, planujemy retencjonowanie wody z małą oczyszczalnią, potem woda będzie wykorzystana do podlewania roślin – opowiada. Jej zdaniem drzewa będą priorytetem, nie będą sadzone pojedynczo tylko w grupach. Powstaną pierwsze zielone przystanki, z zielonymi dachami. Zielony Plac Grzegórzecki ma połączyć Planty Dietlowskie z zielonym pasem w ul. Daszyńskiego.
Harmonogram – w maju zakończono prace koncepcyjne, do września będą projekty, potem przyjdzie czas na uzgodnienia. Wniosek o pozwolenie może być złożone w grudniu. W kwietniu 2022 roku przetarg, a w czerwcu początek robót. Nowe oblicze Placu Grzegórzeckiego – lipiec 2023 roku.
Godz. 11.01
Rozpoczyna się debata o przyszłości okolic Hali Targowej. Głos zabiera wiceprezydent Andrzej Kulig. Podkreśla, że planowane koło hali rozwiązania wymagają rzetelnego przedstawienia, bo budzą one zainteresowanie i pojawiają się nieprawdziwe informacje. Zwraca uwagę, że miasto nie mogło zamknąć oczu na potrzeby rosnącego ruchu rowerowego, stąd zmiany na ciągu Dietla – Grzegórzecka oraz na moście Grunwaldzkim. – Przyjęliśmy te rozwiązania z pełną świadomością – mówi wiceprezydent Kulig. I przyznaje, że od lutego obserwowany jest wzrost ruchu samochodowego. – To jest trend, którego nie odmienimy, musimy mieć świadomość, że bez zmian zachowań mieszkańców korki nie znikną – twierdzi Andrzej Kulig. – Będziemy szukali rozwiązań, które mają zadowolić wszystkich uczestników ruchu. Musimy znaleźć rozwiązania, które pogodzą interesy pieszych, rowerzystów i kierowców – zapewnia. Dodaje, że miasto jest w tej sprawie otwarte na dialog z mieszkańcami, choć – przyznaje wiceprezydent – nie jest on idealny.
Wiceprezydent podkreśla, że na Grzegórzkach powstaje nowy przystanek kolejowy, a są prognozy zakładające, że tam ruch może być większy niż na Dworcu Głównym w Krakowie. – Placu Grzegórzeckiego nie poszerzymy, dlatego musimy wyznaczyć priorytety – tłumaczy. A te to bezpieczne wysiadania z pociągu i przejścia na przystanki komunikacji miejskiej. Andrzej Kulig dodaje, że trzeba też pamiętać o mieszkańcach i kupcach. – Ze wszystkich naszych wyliczeń wynika, że ruch samochodów powinien być ograniczony w tym miejscu do minimum, tylko dla mieszkańców i przedsiębiorców, a ruch tranzytowy musi być zminimalizowany – mówi wiceprezydent. Zwraca uwagę, że nowe wykorzystanie będzie mieć ulica Kopernika, ale zaznacza, że ruch tranzytowy musi znaleźć sobie inne miejsce. – Jesteśmy otwarci na dialog i rozmowę – podsumowuje Andrzej Kulig. Zaznacza, że żadne krzyki i połajanki nie będą robiły na nim wrażenia, a dialog w sprawie zmian w rejonie Hali Targowej ma być konstruktywny.
Godz. 10.05
Rozpoczyna się sesja Rady Miasta Krakowa… Sprawdzanie obecności, ustalanie porządku obrad, interpelacje. Potrwa to kilkadziesiąt minut.
(GEG)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.