Polacy bez medali. Piotr Żyła najlepszy z Polaków na Igrzyskach Europejskich

Polscy skoczkowie bez medalu Igrzysk Europejskich w konkursie indywidualnym. Na Średniej Krokwi prym wiedli Austriacy. Złoty medal wywalczył Daniel Tschofenig, a srebro jego rodak, Jan Hoerl. Trzecie miejsce przypadło Szwajcarowi Gregorowi Deschwandenowi. Najlepszy z Polaków okazał się Piotr Żyła.

Skoczkowie występujący w konkursie Igrzysk Europejskich w Zakopanem w nocy z środy na czwartek nie mieli dużo czasu na sen. Wszystko przez przesunięty na rano konkurs mężczyzn na Średniej Krokwi. Powód? Zbyt silny wiatr. Co prawda 42 zawodników oddało swoje próby, to jednak dwunastu z nich wciąż pozostało bez występu. Organizatorzy i sędziowie postanowili przerwać środowy konkurs, a to oznaczało, że konieczne było jego rozegranie od nowa. Decyzja? W czwartek o godz. 8.30 wystartuje seria próbna, a godzinę później rozpocznie się walka o medale. – Takie konkursy się zdarzają. Dobrze, że tak to zostało rozegrane, a nie ciągnięto na siłę zawodów o medale w totalnie niemiarodajnych i loteryjnych warunkach – mówi Kamil Stoch, trzykrotny mistrz olimpijski.

Przypomnijmy, że trener Thomas Thurnbichler do konkursu na Średniej Krokwi, która specjalnie pod Igrzyska Europejskie została wyremontowana przez Centralny Ośrodek Sportu w Zakopanem, wystawił pięciu z naszych skoczków: wspomnianego Stocha, Dawida Kubackiego, Piotra Żyłę, Aleksandra Zniszczoła i Kacpra Juroszka. – Nie przygotowywaliśmy się specjalnie pod tę imprezę, ale jak zawsze chcemy jednak pokazać się z najlepszej strony – mówił austriacki trener przed zawodami.

W czwartkowy poranek warunki do skakania były już dużo lepsze. Słoneczna pogoda na Średnią Krokiew przyciągnęła też kibiców, których było dużo więcej, niż podczas wtorkowego konkursu kobiet. Fani gorąco dopingowali biało-czerwonych, którzy pod nieobecność liderów rankingu Norwega Halvora Egnera Graneruda i Austriaka Stefana Krafta mogli myśleć o medalach. – Ale tak naprawdę jesteśmy w fazie ciężkich treningów – uspokajał Thurnbichler.

Jako pierwszy z Polaków swój skok oddał Juroszek i osiągnął wynik 97,5 metra. Następnie na belce pojawił się Zniszczoł, ale… znów zaczął wiać mocny wiatr i na swoją próbę musiał chwilę poczekać. Ostatecznie poszybował na 93 m, a taki wynik niestety nie dał mu awansu do finałowej serii. Stoch (93,5 m, 27. miejsce), Żyła (95,5 m, 15. miejsce) i Kubacki (95,5 m, 15. miejsce ex aequo z Żyłą), podobnie jak Juroszek, zameldowali się w decydującej o medalach rundzie, ale to sensacyjnie ostatni z nich okazał się najlepszy z Polaków – zajął 13. miejsce.

Tymczasem w drugiej serii Juroszek skoczył o 10 metrów krócej, przez co z pozycji lidera Polaków, zajął dopiero 27. miejsce (87,5 m). – Te skoki nie są jeszcze tak ustabilizowane, jak byśmy chcieli, bo to dopiero początek skoków w sezonie letnim. Jesteśmy na etapie wczesnych przygotowań, ale zawody to zawody i każdy chce na nich wywalczyć jak najlepszy wynik – skomentował 22-letni skoczek.

Zaimponował za to Żyła, który z 15. pozycji mógł wskoczyć nawet na miejsce medalowe. Długo utrzymywał się na podium, jednak skoczkowie z czołówki pierwszej serii ostatecznie go wyprzedzili, a wynik 106,5 m dał mu siódmą lokatę. Na kolejnych pozycjach znaleźli się Kubacki (10. miejsce, 101 m w drugiej serii) i Stoch (22. lokata, 97 m w drugiej serii). – Zawsze chcę skakać jak najlepiej, nieważne czy są to zawody czy trening. Każda dobra próba daje mi poczucie satysfakcji – skomentował po zawodach Stoch. – Dziś zdawałem sobie sprawę, na jakim etapie przygotowań jestem i jaka jest moja aktualna dyspozycja. Drugi ze skoków mogę zaliczyć na mały plus, bo udało mi się utrzymać dobrą, stabilną pozycję i dać więcej energii z samych nóg.

Ostatecznie konkurs zdominowali Austriacy, którzy zajęli dwa pierwsze miejsca. Mistrzem Igrzysk Europejskich został Daniel Tschofenig (104 m, 104 m), a srebrny medal wywalczył Jan Hoerl (101 m, 101,5 m). Trzecie miejsce przypadło Szwajcarowi Gregorowi Deschwandenowi (107 m, 101,5 m).

Jeszcze dziś polscy zawodnicy wrócą na Średnią Krokiew na zawody mikstów, które będą nowością w świecie skoków narciarskich. – Szczerze mówiąc, to ciężko mi sobie przypomnieć sytuację, kiedy skakałem w dwóch konkursach jednego dnia, ale chyba było to kiedyś w Stanach Zjednoczonych. Minęło jednak od tego czasu sporo lat – śmieje się Adam Małysz, prezes Polskiego Związku Narciarskiego, a Stoch przypomina, że w dzisiejszych skokach takie sytuacje zdarzają się często. – Czasami nawet rozgrywamy jednego dnia dwa konkursy indywidualne, bo są przenoszone z dnia poprzedniego, więc dla nas nie robi to wielkiej różnicy. Często nawet odbywamy dwie sesje treningowe dziennie: pierwsza jest rano, a druga wieczorem, więc naprawdę nie jest to problem – kończy trzykrotny mistrz olimpijski.

Wieczorny konkurs mikstów rozpocznie się o godz. 17.30, a godzinę wcześniej zaplanowano serię próbną.

Najnowsze

Co w Krakowie