– Gramy u siebie, mamy naszych kibiców. Proszę ich o pomoc! Ta hala musi płonąć. To nasze mistrzostwa, nasz obiekt, nasi fani. Zawodnicy zrobią wszystko, co mogą. Mam nadzieję, że kibice w tym pomogą – apeluje trener Polaków Michael Biegler przed dzisiejszym meczem z Chorwatami.
Polacy walczą dziś o półfinał Mistrzostw Europy w Piłce Ręcznej. Biało-Czerwoni mają swój los we własnych rękach i już dziś wieczorem mogą zapewnić sobie udział w półfinale, ale z pewnością nie będzie to zadanie łatwe. Chorwaci, by myśleć o awansie, muszą wygrać i liczyć na pozostałe zespoły.
Ogromnym osłabieniem reprezentacji Polski będzie nieobecność Jureckiego, który w ostatnim spotkaniu doznał kontuzji i niestety nie będzie w stanie zagrać w dzisiejszym pojedynku z reprezentacją Chorwacji. Dodatkowo nasi przeciwnicy mają w swoich szeregach niezwykle utalentowanego i skutecznego podczas Mistrzostw Europy Manuela Stleka.
– On jest niesamowicie skuteczny. Również na drugiego skrzydłowego – Ivana Cupica, będziemy musieli zwrócić baczną uwagę – powiedział Michał Daszek.
Daszek po kilku słabszych występach zaliczył bardzo dobre spotkanie w starciu z Białorusią i to właśnie na jego barkach będzie spoczywać krycie chorwackiego skrzydłowego. Niezwykle ważnym ogniwem polskiej reprezentacji będzie również Michał Szyba, który z meczu na mecz gra coraz lepiej, a dziś będzie musiał co najmniej powtórzyć swój wynik ze starcia z Białorusią, gdy zdobył sześć bramek i zaliczył cztery asysty.
Podopieczni Bieglera nie powinni zostać zaskoczeni przez reprezentację Chorwacji stylem ich gry. Nad rozpracowaniem taktyki naszych przeciwników pracuje sztab Bieglera. Jego specjaliści nie ukrywają, że Chorwaci zostali już „rozpracowani”.
– Chorwaci swoją grę opierają na znanych od lat zawodnikach. Pojawiło się kilka nowych twarzy. Do Polski nie przyjechał Igor Vori, dlatego inaczej współpracują z obrotowym. Ich gra opiera się na rozgrywających. Wierzą w swój rzut z drugiej linii – analizuje grę najbliższych rywali naszego zespołu statystyk reprezentacji Polski, Łukasz Kalwa.
Zwycięstwo to najlepsza i najpewniejsza droga do awansu Polaków do półfinału Mistrzostw Europy w Piłce Ręcznej. W przypadku remisu z drużyną Chorwacji, Polska będzie musiała liczyć na Norwegię, która zmierzy się z Francją. Zwycięstwo lub remis Skandynawów zapewni nam awans. Jeśli jednak Polacy przegrają dziś z reprezentacją Chorwacji, to Polacy będą musieli liczyć na matematykę – przegrać nie więcej niż czteroma bramkami i trzymać kciuki za Norwegię, która będzie musiała pokonać Francuzów.
Początek spotkania o godz. 20.30
(pt)
fot. Norbert Barczyk / Pressfocus / ZPRP



