Polityk PiS: Dwukadencyjność tak, ale nie w Sejmie

– Zawsze mówiliśmy o konieczności wprowadzenia ograniczenia kadencyjności do wójtów, burmistrzów i prezydentów. Dzisiaj w gminach i miastach mogły się stworzyć takie układy, które utrudniają komukolwiek wygranie wyborów – stwierdziła w Radiu Kraków posłanka PiS Barbara Bartuś.

– Wójtowie po kilkanaście, czasem ponad 20 lat pełnią swoje funkcje. Nikt nie startuje przeciwko. Często nie ma nawet wyborów z dwoma kandydatami. Często kandydaci startujący przeciwko wójtowi słyszą, że nie opłaca się to. Patologie się zdarzają. My o tym mówimy, ale nie mówimy o działaniu prawa wstecz. Mówimy o ograniczeniu do dwóch kadencji osób spełniających funkcję jednoosobowo. Dzisiaj nie ma projektu. Jaki będzie kształt projektu ustawy? Jaka zostanie uchwalona? Wtedy będzie można poddać to ocenie TK. Ja słyszałam wersję, że możliwe jest, iż w projekcie pojawi się taki zapis, że trwająca kadencja zostanie policzona jako pierwsza. To jednak spekulacje. Mówią mi o tym mieszkańcy. Lokalne portale, ludzie są związani z wójtami. Obywatele jednak na ulicy mnie zatrzymują i chcą wprowadzenia tego, chcą ukrócenia tego, co dzieje się w gminach – mówiła posłanka na antenie radia.

Dodała także, że w parlamencie nie planuje się ograniczenia liczby kadencji. – Czymś innym jest parlament i 460 posłów, czym innym jest jeden gospodarz, od którego wszystko w gminie zależy – powiedziała.

Cała rozmowa tutaj.

(źródło: Radio Kraków)

Zobacz także