Polską koszykówkę czeka wyjątkowy wieczór, który może na stałe zapisać się w historii dyscypliny nad Wisłą. Reprezentacja Polski mężczyzn po raz pierwszy w historii rozegra oficjalne spotkanie w TAURON Arenie Kraków. Stawka meczu z Holandią jest ogromna – to ostatni akord pierwszej rundy eliminacji do Mistrzostw Świata w Katarze.
Twierdza Kraków i walka o pełną pulę
Biało-czerwoni przystępują do tego starcia z pozycji lidera. Podopieczni Igora Milicicia idą przez kwalifikacje jak burza, mając na koncie komplet czterech zwycięstw. Choć sytuacja w tabeli wygląda obiecująco, sztab szkoleniowy i zawodnicy tonują nastroje. W tej fazie rozgrywek liczy się każdy mały punkt, a starcie z Holandią przypieczętuje układ sił przed kolejnym etapem walki o światowy czempionat.
Trybuny krakowskiej Tauron Areny mogą pomieścić ponad 15 tysięcy fanów, co ma stworzyć dla rywali „piekielne” warunki, a Polakom dać przesiąknięty energią doping. – Gra w tak potężnym i nowoczesnym obiekcie jak TAURON Arena Kraków to dla polskiej koszykówki krok milowy i potężny impuls marketingowy – przyznaje Grzegorz Bachański, prezes Polskiego Związku Koszykówki. – Chcemy, aby to spotkanie było nie tylko wielkim widowiskiem sportowym, ale i świętem dla całych rodzin – przyznaje.
Miasto gotowe na koszykarskie święto
Dla Krakowa goszczenie KoszKadry to kolejna okazja do potwierdzenia swoich organizacyjnych aspiracji na sportowej mapie Europy. Lokalne władze liczą, że widowisko przyciągnie nie tylko stałych fanów basketu, ale zainspiruje również najmłodszych mieszkańców do uprawiania tego sportu.
Entuzjazmu nie kryje prezydent miasta, Aleksander Miszalski – Bardzo się cieszę, że reprezentacja Polski koszykarzy zawita do Krakowa. To miasto żyje sportem i tworzy wyjątkową atmosferę podczas ważnych wydarzeń. Jestem przekonany, że krakowscy kibice ponownie pokażą swoją energię i wspólnie będziemy dopingować biało-czerwonych w walce o awans do Mistrzostw Świata – mówi prezydent Krakowa.
Kapitan zapowiada walkę do upadłego
Emocji bez wątpienia nie zabraknie na samym parkiecie. Holendrzy to wymagający przeciwnik, a mecze eliminacyjne zdążyły już przyzwyczaić kibiców do twardej, fizycznej walki. Na wyżyny swoich umiejętności i mentalu będzie musiał wznieść się cały zespół.
Głos przed nadchodzącym starciem zabrał lider i kapitan narodowej kadry, Mateusz Ponitka, który nie ukrywa, jak wielkie znaczenie dla drużyny ma gra w tak potężnym obiekcie – Dla każdego z nas możliwość zagrania w największej hali w Polsce, przed własną publicznością, to ogromna duma, ale i wielka odpowiedzialność. Wiemy, o co gramy – cel jest jeden: awans. Gwarantuję, że zostawimy na parkiecie całe serce. Bądźcie tam z nami, stwórzmy biało-czerwone święto, którego rywale długo nie zapomną! – zapowiada.
Początek koszykarskiego spektaklu w poniedziałek (6 czerwca) o godzinie 18:00. Wszystko wskazuje na to, że krakowska arena wypełni się po brzegi, stając się tłem dla jednego z najważniejszych meczów reprezentacji w tym roku.
Patryk Trzaska
Fot. Polski Związek Koszykówki



